Wpisy z tagiem: belgijska

środa, 09 listopada 2011
Pewna forma życia, Amelie Nothomb

Muza SA, 2011

Liczba stron: 110

Przeczytałam kilka książek Nothomb. Niektóre z nich polubiłam, inne nie przypadły mi do gustu. Żadna nie zniechęciła mnie do pisarstwa tej belgijskiej autorki. Każdą nową książkę (książeczkę) Amelie Nothomb czytam z dużym zainteresowaniem i bez uprzedzeń. Nie inaczej było z "Pewną formą życia", w której jedną z dwóch postaci jest ... sama Amelie Nothomb.

Pisarka jest znana z tego, że odpisuje na listy od swoich czytelników. Listy, nie maile. Pewnego dnia otrzymuje list od stacjonującego w Iraku żołnierza armii amerykańskiej. Intryguje ją ten korespondent. Czytający żołnierz? To dość nietypowe połączenie zdobywa serce Amelie. Natychmiast odpisuje Melvinowi. Wkrótce okazuje się, że Melvin ma pewien problem natury osobistej - waży ponad 150 kg. Jedzenie ponad miarę jest formą protestu przeciw okrucieństwom wojny.

Autorka przedstawia w tej powieści człowieka zagubionego, samotnego, zamkniętego w sobie i nie radzącego sobie ze światem. Melvin jest człowiekiem przegranym, który nie potrafi żyć wśród ludzi i wycofuje się w świat wirtualny. Korespondencja z kobietą, co więcej - znaną pisarką - zaczyna podbudowywać jego ego. Czy listowna znajomość ma szansę przerodzić się w przyjaźń? Do czego jest w stanie posunąć się Amelie aby ratować tego człowieka, który otwiera przed nią duszę?

Zaskakująca powieść z jeszcze bardziej niespodziewanym zakończeniem. Stanowczo polecam, bo to jedna z lepszych książek tej autorki.

 

Moja ocena: 4,5/6

Inne książki Amelie Nothomb:

PODRÓŻ ZIMOWA

KWAS SIARKOWY

HIGIENA MORDERCY

KOSMETYKA WROGA

SŁOWNIK IMION WŁASNYCH

PS

Specjalnie dla Paidei :)

Wydanie oryginalne powieści, na okładce którego (chyba) znalazła się sama autorka. Moim zdaniem ta okładka jest lepsza od polskiej. Tym bardziej, że Nothomb w ponurym makijażu kogoś mi przypomina.

Tagi: belgijska
18:44, dededan , Czytam
Link Komentarze (6) »
niedziela, 29 maja 2011
Podróż zimowa, Amelie Nothomb

Muza SA, 2011

Liczba stron: 94

Newsy na temat katastrof lotniczych zawsze przyciągają naszą uwagę. Szokują liczbą ofiar, okrucieństwem terrorystów, bezradnością uwięzionych w kabinie pilotów i przerażeniem pasażerów, którzy szybko zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że ich los jest już przesądzony. Często zastanawiam się nad motywacjami terrorystów - wszystko jest jasne, choć budzi obrzydzenie i bunt, jeśli za porywaczem stoi jakaś organizacja próbująca przeforsować swoje racje. Ale czy jesteśmy w stanie zrozumieć czym kieruje się porywacz działający w pojedynkę? Co takiego musi zajść w jego życiu, by popchnąć go do równie desperackiego czynu?

Główny bohater mini-powieści Nothomb - Zoil postanawia spowodować katastrofę lotniczą. Przybywa na lotnisko z dużym wyprzedzeniem i tam wspomina wydarzenia, które doprowadziły go do podjęcia tak drastycznej i tragicznej w skutkach decyzji. Obowiązki zawodowe zawiodły go któregoś zimowego dnia do mieszkania zajmowanego przez niepełnosprawną umysłowo pisarkę oraz jej opiekunkę - Astrolab. Pierwsze oraz kolejne spotkania z Astrolab rozbudzają w Zoilu pokłady namiętności i miłości. Jednakże uczucia jego nie mogą znaleźć ujścia ze względu na lojalność Astrolab w stosunku do swojej podopiecznej i przyjaciółki.

Ta krótka książka to zapis szaleństwa, które Zoil tłumaczy miłością. Z tym, że miłość, nawet ta niespełniona, nigdy nie przemieni się w nieogarnioną nienawiść do świata. Zoil natomiast próbuje swoje frustracje odreagować tak, by ucierpieli niewinni ludzie. Zoil to człowiek słaby, nieudacznik życiowy, który zamiast zajmować się literaturą, która była jego fascynacją i kierunkiem studiów, wylądował w dziale socjalnym paryskiego przedsiębiorstwa grzewczego. To człowiek, który przez większość życia tłumi emocje. Jedyną znaną mu formą ekspresji jest stan odurzenia narkotykowego, kiedy wszystko odczuwa silniej i pełniej. Nieprzygotowanie życiowe i niedojrzałość emocjonalna w połączeniu z mocno posuniętym egocentryzmem składają się na przyczyny tragicznych w skutkach decyzji.

Mimo spoilerów, które chcąc nie chcąc zawarłam w moim opisie (opis z okładki odsłania tak samo dużo), myślę, że warto poświęcić tej powieści odrobinę czasu. Może wam, drodzy czytelnicy, uda się zrozumieć motywy postępowania głównego bohatera? Może zapałacie chęcią zapoznania się z książkami Nothomb? Może odkryjecie zamiłowanie do literatury belgijskiej? Przekonajcie się sami. Ja ze swojej strony podrzucę wam kilka linków do innych książek tej autorki:

 Kwas siarkowy

Higiena mordercy

Kosmetyka wroga

Słownik imion własnych

 

Moja ocena: 4/6

Tagi: belgijska
12:59, dededan , Czytam
Link Dodaj komentarz »
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Wszystkie zamieszczone na blogu teksty i fotografie są chronione prawem autorskim - wykorzystywanie ich w całości lub we fragmencie bez mojej zgody jest zabronione.
2012

Lubię czytać
Czytam, bo lubię on Facebook
Spis moli
Aktualnie czytam
Kontakt:
Ulubione miejsca
Wyzwania
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę