Wpisy z tagiem: australijska
niedziela, 26 czerwca 2011
Dom w Riverton, Kate Morton
Muza SA, 2007 Liczba stron: 575 Po lekturze "Zapomnianego ogrodu" przyjęłam założenie, że warto sięgać po książki Kate Morton. Teraz, po przeczytaniu "Domu w Riverton" mogę się pod tym stwierdzeniem podpisać rękami i nogami. Co więcej, śmiem twierdzić, że ta australijska pisarka jest bardziej brytyjska niż rodowici Brytyjczycy. Urodzona w pierwszych latach XX wieku Grace, wspomina wydarzenia, które miały miejsce we wczesnych latach jej młodości, kiedy ona sama była służącą w domu w Riverton i trochę później, gdy została osobistą pokojówką Hannah, starszej z córek właściciela posiadłości. Przez całe dorosłe życie próbowała zapomnieć o tym, co stało się na przyjęciu w Riverton. Jednak wspomnienia wróciły wraz z pojawieniem się w jej życiu reżyserki Ursuli, która robi film o mieszkańcach Riverton wraz z tajemniczą kulminacyjną sceną samobójczą, w której życie odebrał sobie poeta o imieniu Robbie. Jak się okazuje, prawda o mieszkańcach Riverton jest znacznie bardziej skomplikowana. Grace postanawia ocalić ją od zapomnienia przekazując wnukowi swoje wspomnienia. Monumentalna powieść skrywa znacznie więcej niż historia rodzeństwa z Riverton. Pierwsze lata dwudziestego wieku to okres, gdy kobiety zaczęły dopominać się o swoje prawa - część z nich chciała innego życia, niż to, które oferowali im konserwatywni ojcowie i mężowie. Dążenie do większej samodzielności, pozbycie się krępujących konwenansów oraz smakowanie świata wszystkimi zmysłami, to niektóre tylko marzenia nastoletniej Hannah. Niestety dla niej, nadęty balon jej oczekiwań bardzo szybko zaczyna się kurczyć, a ona sama doznaje wielu rozczarowań. Dopiero niespodziewana i zakazana miłość przywraca ją do życia. Powieść obrazuje także romantyczne wyobrażenia o wojnie. Wielu ochotników przyłączyło się do armii w poszukiwaniu przygody. Rzeczywistość wojenna zupełnie odbiegała od ich wyobrażeń, a oni sami wracali z pierwszej wojny światowej (o ile w ogóle wracali) jak zupełnie inni ludzie. Znerwicowani, niezdolni do pracy, zgorzkniali, pełni rezerwy - niewiele zostało z tych uśmiechniętych i pełnych nadziei młodzieńców, którzy z pieśnią na ustach wyjeżdżali na front w Europie. Świetność i upadek domu w Riverton oraz losy osób związanych z tym miejscem wypełniają większość kart tej powieści. I chociaż nie raz można domyślić się dalszego ciągu wydarzeń i szybciej niż narratorka rozszyfrować motywacje niektórych zachowań, to wciąż lektura fascynuje. Największą w tym zasługę ma właśnie niespieszne tempo opowieści oraz mistrzowsko wykreowana atmosfera wiejskiej posiadłości skrywającej wiele sekretów.
Moja ocena: 6/6
wtorek, 20 lipca 2010
Stasiland, Anna Funder
Cyklady, 2007 Liczba stron: 307 Autorka książki, Anna Funder, jest Australijką. Niemcy zna ze swoich kilkumiesięcznych pobytów w tym kraju, gdzie odbywała staż dziennikarski, gdzie znalazła przyjaźnie, a przede wszystkim odnalazła historie, które zapragnęła spisać. NRD ze swoją przeszłością ukrytą w cieniu muru jest dla niej miejscem co najmniej egzotycznym, i aby zrozumieć ludzi musi poznać ich przeszłość, musi wejść w świat, który dla osoby spoza bloku wschodniego jest niezrozumiały i przerażający. Mimo faktu, iż od upadku muru berlińskiego minęło już kilka lat, ludzie wciąż nie mogą pozbyć się lęku i zapomnieć o tych, którzy nie doczekali zjednoczonych Niemiec. Inni, stojący po drugiej stronie barykady, służący wszechobecnej w NRD Stasi, nie mogą odżałować przywilejów i pozorów wielkości, jakie dawało im to zniewolone państwo. A ogrom zniewolenia był przerażający - obliczono bowiem, że jeden agent tajnej policji przypadał na 67 obywateli NRD. Metody stosowane przez Stasi nie ograniczały się tylko do podsłuchiwania i donosów. Siatka wywiadowcza zaopatrzona była w najnowocześniejszy wówczas sprzęt, zeznania wydobywano z podejrzanych torturami, z których najskuteczniejszą było pozbawianie snu. Państwo bez skrupułów niszczyło życie swoim obywatelom - zakres ich działań był nieskończony - od obserwacji aż po więzienie i morderstwa, za które nikt nie ponosił odpowiedzialności. Osoby, z którymi rozmawia Funder to ofiary i kaci systemu. To pracownicy propagandy wierzący w każde głoszone przez siebie słowo, a także ci, którzy szantażem zmuszeni zostali do służby krajowi, z którym się nie identyfikowali. Wśród nich są także zwykli ludzie, których życie zostało złamane przez reżim i mur. Jedna z rozmówczyń mówi: "Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasz własny kraj karmi nas kłamstwami, a nasza przyszłość zależy od udawania, że w nie wierzymy." Dodaje jeszcze, że mimo realnego i odczuwalnego zagrożenia każdy próbował po prostu żyć normalnie. "Żeby nie oszaleć trzeba było jednocześnie liczyć się z logiką reżimu i ją ignorować. Gdybyśmy wszystko traktowali tak serio, jak sobie wyobrażali ludzie z Zachodu, musielibyśmy się powiesić." I mimo tego, że po upadku muru nastąpiło wiele zmian w Niemczech, obywatele wschodnich części kraju czują, że wciąż traktowani są jak Niemcy kategorii B. Sami także odczuwają syndrom zwany Mauer im Kopf: "Mur i to, co się z nim wiązało, wciąż istnieją w ludzkich umysłach. Mur przetrwał w umysłach ludzi ze Stasi jako coś, co może się pewnego dnia odrodzić, a w świadomości ich ofiar - jako budząca grozę ewentualność." To bardzo mądra książka. Osobiste historie pokrzywdzonych przez system ściskają za gardło. Ogrom zniszczeń jakich dokonano za pomocą Stasi w umysłach, duszach i sercach Niemców zatrważa i powoduje natychmiastowy sprzeciw u czytelnika. Bo czymże był człowiek dla tak potężnie rozbudowanej machiny służącej zniewoleniu i praniu mózgów? Jak bardzo trzeba było się starać by nie utracić człowieczeństwa w odizolowanym kraju położonym niemal w centrum współczesnej Europy? "Stasiland" nie daje gotowych odpowiedzi, ale warto przekonać się jak bardzo udanie dotyka problemów, z którymi w pewnym stopniu my Polacy możemy się identyfikować.
Moja ocena: 5,5/6 |
Zakładki:
Wszystkie zamieszczone na blogu teksty i fotografie są chronione prawem autorskim - wykorzystywanie ich w całości lub we fragmencie bez mojej zgody jest zabronione.
2012
Czytam, bo lubię on Facebook Aktualnie czytam
Kontakt:
Ulubione miejsca
Wyzwania
Tagi
![]() Wypromuj również swoją stronę | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||