Wpisy z tagiem: wydarzenia

niedziela, 16 października 2011
W czym TARGać książki?

W sobotę odbył się w Poznaniu pierwszy projekt grupy zwanej Cztelnisko pt: PrzyTARGaj książki.

Impreza polegała na przyniesieniu książek ze swojej biblioteczki i wymianie ich na książki przyniesione przez innych uczestników. Wróciłam do domu bardzo zadowolona z pięciu wymienionych książek (powyżej jedna z nich) i umiarkowanie zadowolona z pozostałych. W każdym razie popołudnie było udane, a ja postaram się uczestniczyć w kolejnych projektach - następny wedle zapowiedzi organizatorek ma odbyć się za miesiąc.

Zobaczcie w czym uczestnicy wymiany targali książki:

 

piątek, 15 lipca 2011
Z wizytą u Czesława Miłosza

Mieszkańcy Poznania mogli przez dwa tygodnie przesiadywać w pokoju Czesława Miłosza. Co więcej, mogli również czytać i pisać przy jego biurku, zdejmować książki z półek, włączać lampkę i słuchać wierszy czytanych przez samego autora.

Na Starym Rynku stanęła przeszklona z trzech stron konstrukcja. Wielu ją mijało, patrzyło z zainteresowaniem, czytało informacje umieszczone przy wejściu, ale mało kto wchodził. Przyznam, że byłam tym zaskoczona, spodziewałam się bowiem, że w godzinach popołudniowych będziemy mieć problem ze zrobieniem zdjęć, ze względu na przesiadujących tam czytelników. Nic takiego nie miało miejsca...

W setną rocznicę urodzin pisarza, kilka instytucji postanowiło przybliżyć go szerszej publiczności. Pokój wygląda (ponoć) podobnie do gabinetu Czesława Miłosza, znajdującego się w Krakowie. Po wejściu najpierw przyciąga biurko, z szeroko otwartą książką, starym komputerem i swojskim kubkiem z niedopitą kawą.

Czy akurat Llosę, Huelle, Myśliwskiego i Szymborską czytał Noblista? Tego się nie dowiemy. Natomiast zorientowani od razu się domyślą, że event sponsorowany był między innymi przez wydawnictwo Znak, które nie tak dawno opublikowało "Biografię" i "Wiersze wszystkie" Czesława Miłosza.

Mnie zafascynowała lupa, której autor używał do czytania. Ja również siedząc przy tym biurku przeczytałam wiersz posługując się tym szkłem powiększającym.

Potem zajrzałam do szuflad - praktycznie puste. Żadnych drobiazgów i tajemnic do zbadania ... :-) Aż wreszcie mój wzrok padł na stary wysłużony komputer. Położyłam palce na klawiszach i wystukałam parę słów. I choć nie wykrzesałam z siebie poezji, ponieważ jestem wybitnie prozaiczna, choć przez chwilę mogłam się poczuć jak prawdziwa pisarka.

Po odejściu od biurka nadszedł czas na przestudiowanie zawartości regałów. Same książki Znaku, część już mi znana. Szkoda, że nie mogłam zerknąć na prawdziwe regały Miłosza - jakie książki zgromadził, które były najmocniej zaczytane, w jaki sposób je układał, co trzymał pod ręką? Mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Ale na półkach były nie tylko książki - znajdowała się tam także reprodukcja Nagrody Nobla, którą polski poeta został uhonorowany w 1980 roku.

Na niższej półce pomiędzy książkami znajdowała się stara ikona.

Zanim stamtąd wyszłam usiadłam jeszcze raz przy biurku, bo usłyszałam z głośników wiersz czytany przez Miłosza. Nagranie to, jak się dowiedziałam, powstało 15 lat temu na spotkaniu Pen Clubu. Wiersz, którego chciałam wysłuchać to "Piosenka o końcu świata". Hipnotyzujące... i bardzo piękne.

Przed wyjściem - wieszak. Przy nim stara, poobijana walizka. A na wieszaku - kapelusz. Skoro wszystkiego można dotykać i przestawiać, to należy z tego skorzystać.

 A to jeszcze nie wszystko, ponieważ kontener, w którym powstał pokój Miłosza okazał się być dość niezwykły. Tylna ściana, niestety widoczna tylko dla ciekawskich, oglądających pokoik z każdej strony, pokryta była cytatami i wierszami Noblisty.

Kto przechodził i nie zajrzał do środka - niech żałuje.

Kto przechodził i nie zauważył pokoiku Noblisty - niech żałuje.

Kto nie wiedział o tej inicjatywie - niech żałuje.

Na otarcie łez ta relacja i zdjęcia ;-)

piątek, 06 maja 2011
Mari Jungstedt jutro w Warszawie

MARI JUNGSTEDT, autorka bestsellerowej serii kryminałów, wydawanych przez Bellonę, przyjeżdża po raz pierwszy do Polski.

Po klinknięciu na okładkę otworzy się recenzja książki:


Spotkanie z Marii Jungstedt, autorką wyśmienitych kryminałów, których akcja ma miejsce na Gotlandii, organizowane jest przez Ambasadę Szwecji w Polsce, Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej i Bellonę, a odbędzie się:


7 maja (sobota), godz. 11.30
w Staromiejskim Domu Kultury na Rynku Starego Miasta 2 w Warszawie.


Spotkanie, w którym weźmie udział także inna autorka szwedzkich kryminałów – Karin Wahlberg, będzie dotyczyło wizerunku Szwecji w kryminałach, a poprowadzi je Mika Larsson – dziennikarka przez wiele lat pracująca w Ambasadzie Szwecji w Polsce.

O twórczości Pera Wahlöö i Maj Sjöwall opowie Mariusz Czubaj.

Data ta zbiega się z premierą najnowszej, piątej książki Marii Jungstedt UMIERAJĄCY DANDYS (recenzja wkrótce).

Będzie też można nabyć wszystkie książki tej autorki, które ukazały się w Polsce nakładem wydawnictwa Bellona. Uczestnicy będą też mieli niepowtarzalną okazję na zdobycie autografu autorki!

WSTĘP WOLNY



Szkoda, że do Poznania tak rzadko przyjeżdżają lubiani przeze mnie pisarze :(((

Czy ktoś się wybiera? U kogo będę miała szansę przeczytać o spotkaniu i obejrzeć zdjęcia? Zachęcam was do uczestnictwa i dzielenia się wrażeniami!

Tagi: wydarzenia
15:53, dededan , Czytam
Link Komentarze (1) »
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Wszystkie zamieszczone na blogu teksty i fotografie są chronione prawem autorskim - wykorzystywanie ich w całości lub we fragmencie bez mojej zgody jest zabronione.
2012

Lubię czytać
Czytam, bo lubię on Facebook
Spis moli
Aktualnie czytam
Kontakt:
Ulubione miejsca
Wyzwania
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę