piątek, 08 maja 2009
Psy z Rygi, Henning Mankell

 

 

Morze wyrzuca na brzeg ponton, w którym przydryfowali dwaj zamordowani mężczyźni. Śledztwo ujawnia ich powiązania z Łotwą. Do Ystad przybywa major Liepa aby pomóc Wallanderowi w śledztwie. Następuje zderzenie dwóch światów - szwedzkiego kapitalizmu i rosyjskiego totalitaryzmu, spod którego Łotwa próbuje się wyzwolić. Gdy Liepa zostaje zamordowany zaraz po powrocie do Rygi Wallander zostaje wezwany na miejsce by pomóc w śledztwie. Okazuje się jednak, że łotewscy policjanci inaczej pojmują pewne zagadnienia. Wallander czuje się osaczony nie wiedząc co jest mu pisane w tym obcym kraju.

Wallander poświęca się sprawie zamordowanego kolegi narażając na szwank swoją reputację oraz ryzykując życiem. Działa samotnie w obcym kraju nie wiedząc kto jest jego wrogiem a kto sojusznikiem. Przy okazji zakochuje się w kobiecie, którą ledwie zna. Więcej nie chcę zdradzać, bo każdy zainteresowany sam sięgnie po książkę by szybko dowiedzieć się o dalszych niebezpiecznych przygodach szwedzkiego policjanta.

Mimo tego, że akcja odbywa się zimą w dwóch zimnych z reguły państwach, podczas czytania odczuwałam gęstą, duszną atmosferę narastających kłamstw, niedopowiedzianych historii, wszechobecnego terroru w państwie totalitarnym. Wallandera lubię coraz bardziej, bo jest to chyba jedyny policjant, który przyznaje się do lęków i nie kreuje się na macho. Aczkolwiek nie podejrzewałam go, że jest tak kochliwy.

Moja ocena: 5/6

wtorek, 05 maja 2009
Dziewiąty pierwiastek, Gert Godeng

 

 

Ciekawe, że zdjęłam z półki dwie książki, które w sobie właściwy sposób badają zagadkę nieśmiertelności. Po "Ósemce" i jej niezwykłych szachach przeczytałam "Dziewiąty pierwiastek", którego akcja toczy się w Egipcie.

Fredric Drum pragnie odpoczynku po swojej ostatniej niebezpiecznej przygodzie. Przybywa do Egiptu nie jako ekspert od starożytnych kultur, lecz jako turysta. Niefortunnie zostaje napadnięty i poważnie ranny. Trafia do kairskiego szpitala, w którym zostaje poddany transfuzji krwi. Po opuszczeniu szpitala postanawia odbyć wycieczkę do piramidy Cheopsa. Od tego momentu jego pobyt w Egipcie zaczyna się poważnie komplikować. Otóż dowiaduje się, że został zamordowany, a jego ciało znaleziono w sarkofagu we wnętrzu piramidy. Jest czwartą ofiarą odnalezioną w podobnych okolicznościach.

Fredric podejmuje grę, w której nic nie jest jasne. Jego przeciwnikami są naukowcy obawiający się obalenia dotychczasowych teorii naukowych związanych z faraonem Cheopsem, armia egipska, policja. Fredric podejmuje wyzwanie i pod przebraniem bada dziwne przypadki, które dotknęły go w tak dramatyczny sposób.

Akcja chwilami pędzi, mamy pościgi, ucieczkę z więzienia, fortele, zasadzki i wspaniałą pomysłowość Fredrica, która wyciąga go z największych opresji. Mimo tego książka wydała mi się poważniejsza w tonie od wszystkich przeczytanych dotychczas tomów z serii. Autor podjął temat dziwny i niewiarygodny, trącący fantastyką, ale muszę przyznać, że ten tom podobał mi się bardziej niż poprzedni.

 

Moja ocena: 4,5/6

Tagi: kryminał
20:52, dededan , Czytam
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 04 maja 2009
Ósemka, Katherine Neville

 

Przedziwna książka. Zbyt dziwna, jak na mój gust.

Akcja toczy się przez prawie siedemset stron i dotyczy kompletu szachowego z czasów Karola Wielkiego. Komplet ma ogromną moc, zdolną wpływać na losy świata. Opowieść rozpoczyna się w czasach rewolucji francuskiej we Francji, kiedy to po tysiącletnim ukryciu komplet musi opuścić skrytkę w klasztorze. Zostaje rozproszony po świecie za sprawą zakonnic z Montglane. Jedna z zakonnic, Mireille, podejmuje się misji ponownego zebrania rozproszonych figur.

Drugi wątek dotyczy współczesności - Catherine Velis, specjalistka od komputerów zostaje wciągnięta w niebezpieczną grę. Nie zna jej reguł i celu, ale szybko przekonuje się, że stawka jest bardzo wysoka, wyższa niż życie ludzkie. Stopniowo odkrywa prawdę o szachach z Montglane oraz swojej roli w ich ponownym połączeniu.

Obie bohaterki przemierzają kontynenty dokonując kolejnych odkryć i ucząc się wciąż czegoś nowego na temat Gry, która się toczy na najwyższych szczeblach, a dotyczy figur zabytkowych szachów. Mireille na swojej drodze spotyka najwybitniejsze  postaci XVIII wieku - Napoleona, Robespierre'a, Katarzynę II, Williama Blake'a i wielu innych możnych świata, z których każdy zdaje się zabiegać o dostęp do szachów z Montglane.

Fabuła jest wybitnie skomplikowana, mam wrażenie, że za bardzo - mnóstwo w niej mitów, opowieści, faktów historycznych, mistycyzmu, podróży w nie zawsze określonym celu. Czasami nie wiedziałam jakie motywy kierują bohaterkami powieści i dlaczego tak angażują się w sprawę. Szczególnie wątek współczesny jest mało przekonujący. Bardzo irytujące było podczas czytania wrażenie, że każdy napotkany przez bohaterki człowiek dużo wiedział o ściśle tajnych właściwościach szachów Karola Wielkiego. To były one tajemnicą czy nie były?

Tę lekturę zabrałam ze sobą na majówkę i gdybym miała inną książkę do czytania zapewne rzuciłabym "Ósemkę" w kąt. Brak alternatywy sprawił, że wciągnęłam się w akcję, chociaż przez 200-300 stron czytanie nie było przyjemnością - akcja rwała się, motywy były zagadkowe, postaci dziwne. Po takim poświęceniu nie pozostało mi nic innego jak przeczytać powieść do końca. Ale wiem, że po raz trzeci nie sięgnę po powieść Neville. "Magiczny krąg" był równie pomerdany jak "Ósemka".

 

Moja ocena: 3/6

sobota, 02 maja 2009
Lektor, Bernhard Schlink

 

 

Historia Hanny strażniczki obozu koncentracyjnego oraz Michaela, jej znacznie młodszego kochanka, opowiedziana w "Lektorze" ma moc oddziaływania na wyobraźnię. Chociaż filmu nie wiedziałam, czytając miałam przed oczami kadry jak z filmu.

Hanna skrywa nie tylko swoją przeszłość przed Michaelem, ukrywa także wiele innych istotnych faktów ze swojego teraźniejszego życia. Ta dojrzała kobieta wikłając się w romans z piętnastoletnim chłopcem w stu procentach wyznaje zasadę carpe diem. Hanna ma skomplikowaną osobowość, jest uparta, chłodna, zamknięta w sobie. Michael zdaje sobie sprawę z tego jak niewiele wie o swojej kochance i, że układ jaki wytworzył się pomiędzy nimi nie może trwać wiecznie. Miota się więc w poczuciu lojalności w stosunku do Hanny i zażenowania z takiego obrotu spraw. Ich utrzymywane w tajemnicy spotkania polegają na miłości fizycznej oraz na głośnym czytaniu przez chłopca książek. Gdy ich drogi nagle się rozchodzą, po długim bólu związanym z utratą sekretnego życia, Michael  w końcu otrząsa się, ale nigdy o Hannie nie zapomina.

Wspomnienia wracają, gdy spotyka Hannę na procesie byłych strażniczek obozu, w którym Hanna jest jedną z oskarżonych. Wówczas Michael, student prawa, musi rozliczyć siebie i swoją byłą kochankę z grzechów przeszłości. Okazuje się także, że Hanna skrywa inną tajemnicę, której wyjawienie może wpłynąć na przebieg procesu.

"Lektor" to książka o wyborach moralnych i związanych z nimi konsekwencjach. To także traktat o winie i karze, obliczach człowieczeństwa i miłości, która nie osądza, lecz próbuje zrozumieć. Niezwykły jest w niej obraz Niemców, pierwszego pokolenia powojennego, które musi nauczyć się żyć ze świadomością, że ich ojcowie, matki, kochanki mają na rękach krew niewinnych ludzi. Wobec przedstawionych w niej problemów trudno przejść obojętnie. Ja na pewno nie umiem.

 

Moja ocena: 5/6

środa, 29 kwietnia 2009
Historie jednej sprawy, Kate Atkinson

 

 

Kate Atkinson głęboko zapadła w moją pamięć wiele lat temu. Ze względu na intrygujący tytuł przyniosłam wtedy z biblioteki British Council książkę "Behind the Scenes at the Museum" . Nie wiedziałam wówczas, że powieść została przetłumaczona na polski i nosi tytuł "Za obrazami w muzeum". Powieść przykuła mnie do siebie na wiele wieczorów, do tej pory pamiętam zarys akcji, a przede wszystkim niesamowitą atmosferę, jaką udało się stworzyć autorce. Zapragnęłam aby książkę poznały inne bliskie mi osoby i wkrótce zakupiłam polską wersję powieści. Niestety, nikt nie podzielił mojego zachwytu...

Potem czytałam kolejną powieść autorki, ale ta mnie zupełnie nie wciągnęła - do tego stopnia, że wróciła do biblioteki niedoczytana. Ostatnio na fali pozytywnych recenzji na blogach Book Chase oraz A Book a Week postanowiłam odkurzyć drugą przetłumaczoną powieść Atkinson, którą od kilku lat kisiłam na regale.

"Historie jednej sprawy" to powieść o ojcach i córkach. To także powieść o braciach i siostrach. Przy okazji jest również powieścią detektywistyczną. Trzy historie odległe od siebie w czasie splatają się za sprawą detektywa Jacksona Brodie, który w niewielkich odstępach czasu otrzymuje zlecenia odszukania sprawców zaginięcia trzyletniej dziewczynki, które miało miejsce w latach siedemdziesiątych, mordercy nastolatki, która zginęła ponad dwadzieścia lat później oraz śladów dziewczyny, której matka trafiła do więzienia za zamordowanie swojego męża. 

Nie jest to typowa powieść detektywistyczna, bardziej psychologiczne studium relacji międzyludzkich i stosunków panujących w rodzinach. Każda sportretowana rodzina ma swoje koszmary, nie jest od nich wolny również sam Jackson Brodie. Niebanalna treść oraz umiejętność tworzenia niezwykłej atmosfery przez autorkę to ogromne atuty powieści. Smaczku nadają jej również dowcipne, ironiczne, zabawne uszczypliwe dialogi oraz puenty. To wciągająca powieść, w której dużo się dzieje, także w głowach bohaterów.

 

Moja ocena: 5/6

niedziela, 26 kwietnia 2009
Katedra w Barcelonie, Ildefonso Falcones

 

 

Chyba żadnej innej książki nie czytałam tak długo. I nie chodzi tu o liczbę stron, ale o to, że nie potrafiłam wciągnąć się w akcję, a jeśli już mi się to udawało to i tak po chwili zrezygnowana odkładałam powieść, bo równie przewidywalnej fabuły nie byłabym w stanie sama wymyślić. W końcu na własne potrzeby nazwałam "Katedrę w Barcelonie" średniowieczną powieścią historyczną w rytmie hip hopu i o ambicjach telenoweli.

I rzeczywiście akcja książki przypomina telenowelę - przynajmniej ja tak sobie wyobrażam seriale TV, bo  telewizji w ogóle nie oglądam, a już nigdy nie obajrzałabym żadnego serialu. Tak już mam.

Powieść opisuje losy Arnau'a syna chłopa, który wraz z ojcem w tragicznych okolicznościach musi zbiec do Barcelony, by tam po roku stać się człowiekiem wolnym. Gdy umiera jego ojciec nastoletni Arnau  jest zmuszony sam zarabiać na utrzymanie. Przy tym wspomaga swojego przyjaciela Joana, którego traktuje jak brata. Mimo bardzo młodego wieku i słabości ciała zostaje przyjęty do zgromadzenia bastaixos i w pocie czoła pracuje jako tragarz portowy oraz tragarz kamieni potrzebnych do wzniesienia katedry. Poślubia kobietę, której nie pożąda i zdradza ją z inną, która z początku jest spełnieniem jego młodzieńczych marzeń, a potem staje się jego największą zgryzotą.

To tak pokrótce, bo akcja zapętla się jeszcze wielokrotnie obejmując wojny, bitwy, zdrady, namiętności, przyjaźnie, nienawiści itp. Nie twierdzę, że książka jest nudna, bo wciąż dzieje się coś nowego. Ja twierdzę, że akcja jest monotonna, bo losy Arnaua zmieniają się z dobrych w złe z regularnością sinusoidy. Jak jest dobrze, to na pewno w kolejnym rozdziale będzie źle... Mimo tej irytującej powtarzalności czytałam dalej wmawiając sobie, że Falcones autorem bestsellera jest i, że miliony czytelników nie mogły się mylić.

Nie raz narzucało się porównanie z "Filarami Ziemi" Folletta, przede wszystkim w czterech aspektach: losy Arnaua, budowa katedry, przedstawienie postaci według schematu jak biedny to dobry, jak bogaty to szuja i podbudowa historyczna powieści. Z tym, że Follettowi udało się tchnąć ducha w postacie oraz w tło historyczne. Falcones tło historyczne traktuje poważnie, ale raczej w formie mini wykładów wplecionych tu i ówdzie, bohaterów nazwałabym aktorzynami z telenoweli, chyba tylko Maur Guillem wzbudził moją sympatię.

Teraz już wiem, że miliony czytelników mogą się mylić.

 

Moja ocena: 3/6

Więcej grzechów...

Międzynarodowy Dzień Książki sypnął promocjami w wielu księgarniach internetowych, na Allegro sprzyjało mi szczęście, na Podaju polowałam pilnie w czasie choroby. W ten sposób udało mi się hucznie poświętować i zdobyć niewielkim kosztem wiele pozycji książkowych. Jak hucznie świętowałam i z jakim poświęceniem polowałam na okazje możecie ocenić w nieskromnym podsumowaniu miesiąca.

Jest to jednorazowy wyskok, bo na przyszły miesiąc ogłosiłam w domu hasło "Maj miesiącem oszczędzania" i sama mam silne postanowienie, by dawać przykład chłopakom. Wyjątek zrobię dla Larssona i zakupię drugi tom trylogii z Blomkvistem.

Stos pierwszy zupełnie za darmo :) prezenty i podajowe skarby.

1. Śmierć pszczelarza - Lars Gustafsson

2. This Night's Foul Work - Fred Vargas

3. O miłości i innych demonach - Garcia Marquez

4. Powrót do Brideshead - Evelyn Waugh

5. Marley i ja - John Grogan

6. Tajemnica Rajskiego Wzgórza - Elizabeth Goudge

7. Dzielny Despero - Kate Dicamillo

 Stos drugi. Prawdziwe allegrowe okazje.

1. Dewey. Wielki kot w małym mieście - Vicki Myron

2. Pod Przechytrzonym Lisem - Martha Grimes

3. Kto się boi dzikiej bestii - Karin Fossum

4. Droby kłopot - Mark Haddon

5.  Porwanie Jane E - Jasper Fforde

6. Skok w dobrą książkę - Jasper Fforde

Stos trzeci. Promocja w KDC.

1. Rewolwer Maigreta - Georges Simenon

2. Piąte dziecko - Doris lessing

3. Podróż Bena - Doris Lessing

4. Nie zabijać pająków - Irena Matuszkiewicz

5. Baranek - Christopher Moore

6. Traktat o łuskaniu fasoli - Wiesław Myśliwski

7. Rwący nurt historii - Ryszard Kapuściński

8. Czarownice z Salem Falls - Jodi Picoult

9. Jesień cudów - Jodi Picoult

10. Oddział 666 - David Baldacci

11. Córka grabarza - Joyce Carol Oates

Stos czwarty. Księgarnia. Książki Marthy Grimes to kolejne tomy powieści kryminalnych z Richardem Jurym. Ja nie mam cierpliwości, by czekać na polskie wydania. Pod spodem promocja 3 za 2.

1. The Anodyne Necklace

2. The Dirty Duck

3. Jerusalem Inn - Martha Grimes

4. Frost i sroga zima - R. D. Wingfield (piąta część cyklu, została jeszcze jedna do skompletowania)

5. Polichromia - Joanna Jodełka (akcja w Poznaniu na Sołaczu, więc...)

6. W proch się obrócisz

7. Trzeci znak - Yrsa Sigurdardottir

8. Ludzie księgi - Geraldine Brooks

9. Belcanto - Ann Patchett

 

Stos piąty. Różne mniej lub bardziej okazyjne okazy. Z niektórymi pewnie rozstanę się po przeczytaniu.

1. Dwa domki na kółkach - Marina Lewycka

2. I wstali z martwych - Fred Vargas

3. W wilczej skórze - Fred Vargas

4. Biały tygrys - Aravind Adiga

5. Muskając aksamit - Sarah Waters

6. Kamieniołom Cezanne'a - Barbara Corrado Pope

7. Amerykański chłopiec - Andrew Taylor

8. Dziewiętnaście minut - Jodi Picoult

9. Trzy podróże - Zofia Nasierowska

Stos szósty i ostatni. Znowu przysłużył się snajper i wylicytował kilka książek cenach bardziej niż zadowalających i kilka nabytków z Podaja.

1. In the Woods - Tana French

2. Zawsze Prowansja - Peter Mayle

3. Sprawa jednookiego świadka - E. S. Gardner

4. Kato-tata -Halszka Opfer

5. Narty Ojca Świętego - Jerzy Pilch

6. Czy ten rudy kot to pies? - Olga Rudnicka

7. Muchy w zupie i inne dramaty - Małgorzata Żurakowska

8. Diabelska przypadłość - Jacek Dąbała

9. Ogień i woda - Pauline Rowson

10. Dziewiętnaście sekund - Pierre Charras

11. Utracona sztuka dochowywania tajemnic - Eva Rice

12. Listy do domu - Sylvia Plath

Więcej nie pamiętam i w zasadzie w ogóle nie żałuję. Cieszę się z moich kupek. Nie łudzę się, że wszystkie pozycje będą świetne, wiadomo, że nie. To, co mnie rozczaruje poleci dalej w świat, by zrobić miejsce kolejnym nabytkom. I proszę nie liczcie na to, że takie stosy będę prezentować co miesiąc. To absolutny wyjątek. I promise...

Tagi: stosiki
19:50, dededan , Czytam
Link Komentarze (17) »
sobota, 25 kwietnia 2009
Pod Przechytrzonym Lisem, Martha Grimes

 

 

No, ja już wiem kto zabił, ale bez obaw, nie zdradzę rozwiązania zagadki.

Tym razem Richard Jury zostaje wysłany przez swojego aroganckiego zwierzchnika na daleką północ - Rackmoor. Tam w mroźy wieczór styczniowy zostaje zamordowana kobieta. Jest to Gemma Temple, która podaje się za zaginioną kilkanaście lat wcześniej przybraną córkę okolicznych milionerów Crealów. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że na miejscu zjawia się również Melrose Plant znajomy barona Creala. Wspólnie z Plantem i wiecznie zakatrzonym Wigginsem zagłębiają się w skomplikowane relacje łączące współczesną zbrodnię z mroczną przeszłością. Na ich drodze staje cała plejada różnych postaci, mieszkańców Rackmoor, wśród których największą sympatię wzbudza Bertie, zaradny dwunastolatek ze swoim psim przyjacielem.

Jak zwykle u Grimes mamy mnóstwo cierpkiej ironii, dobrze skonstruowany wątek kryminalny i przesympatycznych detektywów: Jury'ego, Wigginsa i amatora Planta. Rozrywka na najwyższym pozomie gwarantowana.

Na mnie czekają już kolejne części: The Anodyne Necklace, Jerusalem Inn i The Dirty Duck. Przyznam, że bardzo cieszy mnie perspektywa obcowania z tą zacną trójką dżentelmenów.

Moja ocena: 5/6

czwartek, 23 kwietnia 2009
Kamieniczka, Edyta Szałek

 

 

"Kamieniczka" jest niewielkim zbiorem opowiadań, które połączone są ze sobą i bohaterami i miejscem akcji, kamieniczką oraz miastem, w którym mają miejsce wydarzenia.

Wspomniane opowiadania to okruchy z życia zwykłych ludzi pokazujące ich pragnienia, tęsknoty, ból, osamotnienie. Są i optymistyczne wątki ukazujące miłość i zauroczenie odkrywane w najmniej spodziewanych momentach. Tytułowe opowiadanie jest zdecydowanie najlepsze, drugie w tomiku również trzyma poziom, jednak im dalej tym bardziej monotonnie i mniej ciekawie, bardziej przyziemnie. Cios między oczy dostałam pod koniec książki po przeczytaniu zdania "Choć do łóżka". I ten brak korekty tak mnie rozzłościł, że na pewno odbiło się to na całościowym postrzeganiu wartości książki.

Nie twierdzę, że nie warto czytać tego tomiku opowiadań, ale na pewno nie powinniście spodziewać się po nich niczego odkrywczego i zmieniającego przez was postrzeganie świata. Ot, taka miła lektura na krótki wieczór.

 

Moja ocena: 3,5/6

środa, 22 kwietnia 2009
Z kamerą i strzelbą przez Mato Grosso, Antonio Halik

 

 

Niewątpliwie przyjemnie spędziłam czas podczas lektury tej książki.

Z początku jednak nie zapowiadało się dobrze, pierwsze rozdziały męczyłam kilka dni, bo nie mogłam wejść w rytm opowieści. Być może to ja byłam zbyt zmęczona żeby zanurzyć się w brazylijskiej selwie razem z Halikiem i jego żoną Pierrette.

Książka to zapis podróży małą indiańską łódką przez dżunglę oraz pieszo i konno przez suche równiny Brazylii. Istotną rolę podczas wyprawy odgrywały dwa przedmioty wymienione w tytule: strzelba pomagała zdobyć pożywienie oraz zaskarbić sobie przyjaźń Indian, a kamera rejestrowała świat tak odległy od naszych wyobrażeń.

Halik koncentruje się na dwóch wątkach: faunie i florze oraz życiu Indian różnych zamieszkujących ten teren plemion. Podczas podróży (niestety nie wiadomo jak długo trwała ta wprawa) małżeństwo Halików mieszkało w dwóch Indiańskich wioskach biorąc udział w życiu plemiennym, dzieląc z tubylcami radości, smutki i trudy życia na skraju dżungli i niejednokrotnie narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo.

Opisy przyrody odbiegały stylem od pozostałych fragmentów, są trochę nieporadne, trochę pompatyczne, chociaż jak najbardziej szczere. Rozumiem, że przełożenie na słowa zachwytów i wzruszeń, jakich dostarcza natura bez zahaczania o śmieszność jest niezwykle trudne, dlatego wielkodusznie nie czepiam się:) Opisy życia plemiennego, historii plemion, ich potyczek i uprzedzeń (słusznych) w stosunku do białego człowieka są znacznie lepsze, tętnią życiem, są malownicze i autentyczne.

Książka jest ilustrowana fotografiami z wyprawy, na których są zarówno ludzie oraz przyroda. Szkoda, że zdjęcia są niepodpisane.

 

Moja ocena: 4,5/6

Tagi
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...