czwartek, 28 maja 2015
Niech będzie nam wybaczone, A. M. Homes

Świat Książki, 2015

Liczba stron: 618

Zaczyna się od wielkiego bum. A potem ziemia drży jeszcze wiele razy, gdy życie bohaterów wywraca się do góry nogami.

Harold Silver, bezdzietny wykładowca akademicki i specjalista od prezydenta Nixona, spędza Święto Dziękczynienia z rodziną swojego młodszego brata George'a. Dzieci, które przyjechały ze szkół z internatem, siedzą posępnie przy stole, bawiąc się elektronicznymi gadżetami. George, odnoszący sukcesy w branży telewizyjnej, jak zwykle jest zaczepny i prowokacyjny, jego żona natomiast wyraźnie leci na brata swojego męża. Ten wieczór stanie się punktem zwrotnym dla wszystkich zgromadzonych przy wspólnym stole. Kiedy kilka dni później George doprowadza do tragicznego w skutkach wypadku samochodowego i zostaje aresztowany, Harold wprowadza się tymczasowo do jego domu, by wspierać szwagierkę. Wczuwa się w rolę tak bardzo, że ląduje z nią w łóżku. Gdy George niespodziewanie pojawia się w domu, nic nie jest w stanie go powstrzymać od zemsty - stojąca przy łóżku lampa ląduje na głowie niewiernej, pozbawiając dzieci matki, a jego wolności. Harold zostaje opiekunem jego domu, dzieci, zwierząt i honoru rodziny. I tu zaczyna się prawdziwa jazda...

Wydawałoby się, że opowiedziałam co najmniej pół książki. Bez obaw - to tylko początek - szalony, pospieszny, tragiczny i komiczny zarazem. Z tym, że jeśli mówimy o humorze w tej powieści, to wyłącznie o czarnym. Potem dzieje się jeszcze bardzo dużo. Autorka popuszcza wodze wyobraźni, narażając Harolda na wiele niezbyt przyjemnych przeżyć. Piętrzy przed nim kłopoty i problemy, które w ostatecznym rozrachunku sprawiają, że staje się on innym, lepszym człowiekiem. Jak każda zmiana, ta również nie przebiega bezboleśnie, lecz Harold wykazuje się dużym stoicyzmem.

A. M. Homes stworzyła powieść bardzo amerykańską, zawierającą wiele odniesień do symboli kulturowych i stereotypów. Jednocześnie nie popadła w pułapkę powierzchowności i zdołała ukazać dokonującą się stopniowo metamorfozę człowieka dojrzałego. Chwilami powieść przybliża się niebezpiecznie do stylu Jonasa Jonassona, znanego ze "Stulatka" i "Analfabetki", lecz na szczęście nie przekracza granicy tego, co akceptowalne. Podobieństwo sprowadza się raczej do tempa akcji i niewzruszonej postawy bohaterów na to, co niesie im życie.

"Niech będzie nam przebaczone" to książka o tym jak zachować człowieczeństwo w sytuacji, gdy cały świat stoi na głowie. To również książka o tym, jak z bezdzietnego naukowca, zakopanego w książkach, stać się głową wielopokoleniowej rodziny i odnaleźć w tym szczęście, radość i spełnienie. To również książka o tym, że zawsze trzeba żyć dalej, nie rozpamiętywać, nie rozdrapywać ran, nie dręczyć się tym, co było. Chociaż dotyka poważnych spraw takich jak śmierć, starość, niedołężność, choroba, utrata pracy, to niesie optymistyczne przesłanie, które idealnie współgra z okładką polskiego wydania. POLECAM!

19:09, agnieszka_kalus , Czytam
Link Komentarze (4) »
wtorek, 26 maja 2015
Przyjaciele zwierząt, Anton Marklund

Czwarta Strona, 2015

Liczba stron: 312

Ta książka przypomina początek partii snookera. Zawodnik potrąca białą kulę, która zderza się z innymi leżącymi na suknie w kształcie schludnego trójkąta. Następnie nadaje im pęd i bile rozpierzchają się bezładnie po stole. Dopóki wszystkie się nie zatrzymają, nie wiadomo, co z tego wyniknie.

Johannes jest nastolatkiem z autyzmem. Jego odmienność sprawia, że nie ma przyjaciół, w szkole wszyscy trzymają się od niego na dystans, a jego zainteresowania i zachowania wydają się dziecinne i niewinne. Aby zbliżyć się do szkolnych kolegów, Johannes zgadza się na bycie kozłem ofiarnym i jest wykonawcą najbardziej absurdalnych psot wymyślonych przez sprytniejszych uczniów. Największym nieszczęściem Johannesa jest to, że traktuje dosłownie wszystko to, co się do niego mówi - nie wie co to przenośnia, ironia, sarkazm.

Szkolne kłopoty, osamotnienie chłopca, jego niedostosowanie do życia w społeczeństwie kładą się cieniem na jego rodzinie. Matka stara się go chronić, ojciec wycofuje się, buntuje przeciwko systemowi, który nie wspiera osób z problemami, lecz pozostaje bierny. Chociaż rodzice pragną uczynić życie Johannesa znośniejszym, to oni nieopatrznie potrącają bilę, która doprowadzi do dramatu.

Opowiadana  na trzy głosy historia snuje się i plącze, lecz przez cały czas nie tracimy z oczu głównego wątku - tragedii . Wiemy, że wydarzy się coś złego, wiemy, mniej więcej, na czym będzie polegać. Czego nie znamy, to łańcuch pozornie nic nie znaczących zdarzeń, które doprowadziły Johannesa do punktu, z którego nie ma już odwrotu. Przewodniczką po splątanej nitce prowadzącej do kłębka jest matka Johannesa.

"Przyjaciele zwierząt" to wstrząsająca, zapadająca w pamięć, przygnębiająca historia opowiedziana prostymi zdaniami. To książka, której autor nie sili się na pretensjonalność i tłumaczenie świata. Tu przemawiają obrazy, drobne epizody z dnia powszedniego, które złożone w całość pokazują, że rodziny osób z autyzmem żyją na krawędzi. Nieważne co robią, ich świat może w jednej chwili popaść w ruinę. Lektura obowiązkowa dla tych, którzy łatwo osądzają, dla tych, którzy mają w sobie wielką wrażliwość i dla tych, którzy nigdy nie zetknęli się z podobnym problemem. Krótko mówiąc to lektura dla każdego z nas.

21:10, agnieszka_kalus , Czytam
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 25 maja 2015
Ukochany z piekła rodem, Alek Rogoziński

Wydawnictwo Melanż, 2015

Liczba stron: 271

Zacznę od końca. Od podziękowań zamieszczonych przez autora, w których wspomina, że gdy miał 8 lat dostał od mamy "Wszystko czerwone" Joanny Chmielewskiej. Widać, że ta książka i kolejne powieści królowej polskiego kryminału zrobiły na autorze wrażenie, ponieważ swój debiut napisał w stylu, który jednoznacznie kojarzy się z Chmielewską. To nie jest zarzut z mojej strony. To jest rekomendacja.

Joanna, znana pisarka specjalizująca się w romansach, wikła się w płomienny związek ze sporo od siebie młodszym fotografem. Po zaledwie kilku miesiącach sielanka dobiega końca, gdy ukochany zostaje zamordowany w luksusowym domu swojej kochanki. Przebojowa pisarka wraz z równie zakręconą agentką, Beatą, postanawiają pomóc policji w rozwiązaniu zagadki kryminalnej. Im bardziej kopią w przeszłości zamordowanego, tym mniej atrakcyjny się wydaje. Okazuje się, że Joanna niewiele wiedziała o człowieku, którego zaprosiła pod swój dach.

Powieść skrzy humorem - naszpikowana jest zabawnymi dialogami oraz licznymi anegdotami dotyczącymi świata glamour w polskim wydaniu. Początkowo te dygresje nieco mnie rozpraszały, ale gdy je zaakceptowałam, czerpałam z nich wiele radości. Nie da się ukryć, że książka jest także satyrą na rozkapryszonych celebrytów i dziennikarzy, którzy zawodowo tworzą "plastikową" rzeczywistość. Intryga kryminalna nie zawodzi, akcja wielokrotnie zaskakuje, a czytelnik wciąż na nowo typuje podejrzanych. Ostatecznie i tak jest zdziwiony tym, w jaki sposób książka się kończy. Nie jest to pozycja dla osób, które cenią tylko mroczne, krwawe kryminały z mocno zarysowanym tłem społecznym. Docenią ją ci, którzy wciąż dobrze się bawią przy Chmielewskiej, czytają Olgę Rudnicką i nie pogardzą Marthą Grimes. Dobra wiadomość na koniec jest taka, że będą kolejne części, więc można już zacząć przywiązywać się do Joanny i Beaty.

sobota, 23 maja 2015
Stragan z książkami

Dotarłam do punktu krytycznego na regałach, półkach, parapetach i muszę rozstać się z pewną liczbą książek. Są to książki raz czytane lub nowe. Wszystkie w stanie bardzo dobrym. Sprzedam je po symbolicznych cenach, najlepiej w pakietach. Możliwy i preferowany odbiór osobisty w Poznaniu. W przypadku wysyłki, kupujący pokrywa jej koszt. Kontakt na maila: agaczyta@wp.pl

Wymiana nie rozwiąże moich problemów ze składowaniem, więc nie jest możliwa :)



Do sprzedania - stan bardzo dobry (raz czytane)

Henning Mankell - Psy z Rygi, Mężczyzna, który się uśmiechał, Piąta kobieta (NIE MA)

50 twarzy Greya - okładka filmowa - nie ma na zdjęciu - nowa

Marina Mayoral - Kto zabił Inmaculadę de Silva?

Paweł Szlachetko - Wichrołak

Mons Kallentoft - Ofiara w środku zimy

Thomas Erikson - Złudzenie REZERWACJA

Angielski z Kevinem (nowa z jedną płytą - druga płyta gdzieś się zapodziała)

Haruki Murakami - Kronika ptaka nakręcacza (nowa, omyłkowo kupiłam format kieszonkowy)

Haruki Murakami - Norwegian Wood - czytana, dość mocno wyeksploatowana (REZERWACJA)

Ian Oglivy - Lichotek i Czarodzidło

Lauren St John - Pieśń delfina NIE MA

Piotr Wojciechowski - Próba listopada

Adam Wiedemann - Sęk pies brew

Rebecca Miller - Siedem kobiet

Maja Wolny - Dom tysiąca nocy

Kathleen Tessaro - Debiutantka (nowa) REZERWACJA

Cathleen Schine - Między nami nowojorczykami (nowa) REZERWACJA

Polly Williams - Bezradnik małżeński (nowa) REZERWACJA

 

Rozmowy z dystansu - Krzysztof Ziemiec (nowa)
Jego oczami + DVD (nowa) - Szymon I. Wróbel
Odsłony, czyli rozmowy z córką - Hanna Hamer
Śmierć za cukiernią - Joanne Fluke (nowa) NIE MA
Ona już nie wróci - Hans Koppel (nowa) NIE MA
Szczęśliwi ludzie piją kawę i czytają książki (nowa) NIE MA
Pytaj w kostnicy - Eva Maria Staal
Marzyciel - Ian McEwan
Supermarket bohaterów radzieckich (nowa) - Jachym Topol
Emily. Księga dziwów
Kot Syjonu - Jerzy A, Wlazło NIE MA
Charlaine Harris (3 części serii) - razem lub osobno NIE MA
Kochane Lato z Radiem - Roman Czejarek - NIE MA
Miłość bez końca - Scott Spencer (nowa)
Sieroce pociągi - Christina Baker Kline (nowa) NIE MA
Ostatni smok, Ostatni ork - Silvana Di Mari
Trzynasta opowieść - Diane Setterfield NIE MA

wtorek, 19 maja 2015
Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce, Kamil Janicki

 

Ciekawostki Historyczne, 2015

Liczba stron: 476

Inicjacja seksualna chłopców dokonuje się bardzo wcześnie, a ich pierwszymi partnerkami są prostytutki. Dziewczęta w wieku szkolnym zaczynają współżycie nie dbając o donoszenie wianka do ślubu. To nie są problemy współczesnego świata, to w ogóle nie są problemy, lecz obserwacje poczynione przez publicystów i badaczy okresu międzywojennego.

Kamil Janicki zgromadził i przestudiował liczne źródła dotyczące erotyki w przedwojennej Polsce. Okazuje się, że wbrew powszechnemu przekonaniu, nie był to wówczas temat tabu. Przed wojną pojawiały się liczne quasi-naukowe publikacje książkowe, poradniki dla pań i panów, a o problemach związanych z pożyciem pisano w gazetach. Rozwijał się także podziemny handel pornografią.

Polska miała również swojego prekursora seksuologii. Doktor Stanisław Kurkiewicz sam siebie nazywał lekarzem płciownikiem i za swoją misję uznał opisanie zwyczajów łóżkowych. Kurkiewicz słynął ze swojego zamiłowania do słowotwórstwa. Seks to u niego "błogoszczenie", narząd męski zwie "zwisakiem", onanizm "samieństwem", a orgazm "zbieraniem ckliwości". Być może te udziwnienia stanęły mu na drodze do kariery na miarę Masters of Sex.

Lata międzywojenne to z jednej strony okres dużej rozwiązłości, z drugiej czas zabobonów i pseudonaukowych wyjaśnień i rozwiązań. To czas, gdy prostytutki pełniły ważną rolę społeczną, odciążając żony w "przykrych obowiązkach" i wprowadzając chłopców w arkana seksu, a jednocześnie ci, którzy korzystali z ich usług, traktowali je jak śmieci i podludzi. Onanizm uważano za chorobę i powstało mnóstwo teorii na temat niebezpieczeństw zdrowotnych jakie czyhają na amatorów i amatorki masturbacji. Jednocześnie do celów medycznych zalecano stosowanie wibratorów. Piętnowano homoseksualizm, ale obcowania płciowego i molestowania dzieci nie uważano za czyn karygodny.

Autor wnikliwie opisuje epokę przedwojenną punktując jej hipokryzję, przypominając naciągane teorie naukowe i mrożące krew w żyłach praktyki medyczne związane z zapobieganiem ciąży czy leczeniem homoseksualizmu. Książkę uzupełniają bogate przypisy, cytaty z ówczesnej prasy i książek oraz przedruki pocztówek erotycznych i rysunków z takich czasopism jak "Amorek" czy "Nowy Dekameron". "Epoka hipokryzji" jest obfitym źródłem wiedzy o sprawach erotyki dwudziestolecia międzywojennego, choć chwilami nieco przytłacza ilością informacji. Doskonale nadaje się jednak do podczytywania na wyrywki lub jako dodatek do innych lektur.

16:10, agnieszka_kalus , Czytam
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 maja 2015
Horror! czyli skąd się biorą dzieci i Koci taksówkarz - dwa audiobooki dla dzieci

Nasza Księgarnia, 2012

Czas nagrania: 58 min. Czyta Zbigniew Zamachowski

Liczba stron: 64

To prawdziwy horror! Pani przedszkolanka prawdopodobnie zjadła dziecko i wzdął jej się brzuch. Dzieci ogarnia strach, pytania mnożą się w głowie - na pewno rozsmakowała się tak bardzo, że niedługo zje kolejnego przedszkolaka. Na szczęście jest ktoś, kto potrafi w sposób odpowiedni dla przedszkolaków wyjaśnić dlaczego pani ma taki duży brzuch i skąd biorą się dzieci.

Bardzo zabawna, pouczającą, ale nie szokująca opowieść dla dzieci, które lubią wiedzieć więcej. Nie mami historyjkami o bocianach, o znajdowaniu dzieci w kapuście, lecz opowiada jak jest naprawdę. Dla światłych rodziców, którzy mimo wszystko wolą, by ktoś uświadomił dzieci za nich lub poparł ich wersję :)

Zamachowski sprawdza się bardzo dobrze w roli lektora, co było dla mnie dużym zaskoczeniem, bo jakoś nie widziałam go w tej roli.

Biblioteka Akustyczna, 2013

Czas nagrania 3 godz. 35 min. Czyta: Joanna Pach-Żbikowska

Dziewięcioletni Juho zaprzyjaźnia się z mieszkającą nieopodal staruszką i jej kotami. Chłopiec dziwi się, że babcia rozmawia z kotami, a te zachowują się jakby ją rozumiały. Wkrótce i on zaczyna poznawać język kotów i staje się ich powiernikiem. Zwierzęta chcą, by Juho pomógł im wypełnić pewną misję. Aby to zrobić Juho musi wozić koty swoim rowerem we wskazane przez nie miejsca - staje się kocim taksówkarzem.

To przyjemna, magiczna opowieść, która uczy i bawi. Według mnie ma jedną wadę - lektora. Pani Pach-Żbikowska czyta w sposób bardzo charakterystyczny, który podobno podoba się dzieciom. Ja go nie znoszę. Nie udało mi się dosłuchać książki do końca. Zatem zanim zdecydujecie się na zakup bajki dla swoich dzieci, wysłuchajcie z nimi dostępnego fragmentu i sprawdźcie jak zareagują.



sobota, 16 maja 2015
Dwaj bracia, Ben Elton

Zona Zero, 2015

Liczba stron: 519

"Dwaj bracia" to książka o tym jak historia brutalnie wkracza w życie przeciętnej rodziny, jak wywraca je do góry nogami żądając ofiar i poświęceń.

W 1920 roku w Berlinie Frieda Stengel rodzi bliźnięta. Jeden z chłopców umiera tuż po porodzie, więc młode małżeństwo postanawia zaadoptować noworodka, któremu zmarła mama. Do domu wracają z dwójką dzieci i nikomu nie opowiadają o zamianie. Obu chłopców obdarzają taką samą miłością. Chociaż Stenglowie są Żydami z pochodzenia, nie przejmują się nakazami religii - są małżeństwem nowoczesnym i całkowicie zasymilowanym.

W tym samym czasie Hitler zakłada NSDAP - zbrodniczą partię, która wkrótce odmieni bieg świata i doprowadzi do wybuchu drugiej wojny światowej. Im większy wpływ partia ma na życie ludzi, tym gorzej żyje się Stenglom - ojciec bliźniąt wkrótce zostaje pozbawiony pracy, matka zatrudniona w szpitalu, musi godzić się na szykany ze strony współpracowników i pacjentów narodowości niemieckiej. W tym czasie dorastający chłopcy, Otton i Paulus, pochłonięci są czym innym - obaj zakochali się w tej samej dziewczynie - Dagmar - córce milionera, właściciela luksusowego domu towarowego. Bracia zaprzysięgli chronić Dagmar i otaczać ją opieką w tych trudnych czasach. Im są starsi, im naziści bardziej ograniczają prawa Żydów, tym ich pomoc staje się coraz bardziej niezbędna. Wraz z wybuchem wojny losy bohaterów komplikują się do tego stopnia, że stają po dwóch stronach barykady. Dopiero wiele lat po wojnie nadejdzie czas na wyjaśnienie wszystkich niedomówień i zapełnienie luk w opowieści.

"Dwaj bracia" to nie tylko bardzo dobra powieść obyczajowa. W tym przypadku historia jest jedną z bohaterek książki- z początku jest postacią drugoplanową, pojawia się rzadko i mimochodem. Z czasem zaczyna się szarogęsić - chce mieć wpływ na ludzi, ingeruje w ich życiowe wybory, wkrada się do zakładów pracy, szkół, a nawet domów. W końcu to ona rozdaje wszystkie karty, traktując ludzi jak pionki w grze, ciesząc się ich poniżeniem i upadkiem. Benowi Eltonowi udało się opisać dochodzenie nazistów do władzy w sposób przekonujący dla czytelnika nie będącego historykiem. Podjął temat od strony najbardziej interesującej - pokazał jaki wpływ miała NSDAP na życie zwykłej rodziny żydowskiej. Opisał reakcje środowiska na kolejne szykany, ograniczanie wolności, konfiskatę mienia i godzenie w godność obywateli. Opisał bezradność i niedowierzanie oraz niegasnącą nadzieję na poprawę losu.

Poruszająca, zapadająca w pamięć, odbiegająca od schematów. Lektura obowiązkowa!

13:36, agnieszka_kalus , Czytam
Link Komentarze (1) »
wtorek, 12 maja 2015
Umarli mają głos, Marek Krajewski & Jerzy Kawecki

Wydawnictwo Znak, 2015

Liczba stron: 299

Marek Krajewski znany jest czytelnikom z dwóch cykli kryminalnych: z Eberhardem Mockiem z Breslau oraz Edwardem Popielskim działającym we Lwowie. Nazwisko Jerzego Kaweckiego znane może być uważnym czytelnikom rubryk kryminalnych w codziennej prasie. Współtwórca książki jest bowiem doświadczonym specjalistą medycyny sądowej.

Współpraca obu panów dotychczas sprowadzała się do jednostronnej pomocy - Kawecki konsultował opisy zbrodni i ofiar ze szkiców powieści Krajewskiego. Tym razem role się odwróciły - pisarz wspomógł swoimi umiejętnościami projekt lekarza, który od dawna nosił się z zamiarem opisania najbardziej intrygujących przypadków w swojej karierze. Książka, która powstała z tej współpracy, nosi tytuł "Umarli mają głos" i opisuje 12 spraw, które swój finał znalazły na stole prosektoryjnym. W wielu przypadkach wyniki badań pomogły skazać sprawców lub dostarczyły ważnych dowodów.

Materiałów z zamkniętych śledztw i fachowych opisów dostarczył Jerzy Kawecki, natomiast Marek Krajewski zadbał o oprawę fabularną tych mrożących krew w żyłach historii. Chwilami czyta się je aż za dobrze i można zapomnieć, że są to autentyczne tragedie, prawdziwe ofiary i niewymyślona walka o sprawiedliwość w sali sądu.

Wśród spraw ważnych w karierze zawodowej doktora Kaweckiego znalazły się takie, o których głośno było w całej Polsce. Pomagał też w ustaleniu przyczyny śmierci osób, co do których nie było pewności czy popełniły samobójstwo, czy zginęły z rąk zabójcy. Jego szósty zmysł i ogromne doświadczenie wiele razy przyczyniły się do skazania winnego i uniewinnienia niesłusznie oskarżonego. Dwanaście opisanych historii daje wgląd w tajniki pracy ekspertów medycyny sądowej i pokazuje ogrom odpowiedzialności za przygotowanie właściwej, niepodważalnej w sądzie dokumentacji.

Materiałów z zamkniętych śledztw i fachowych opisów dostarczył Jerzy Kawecki, natomiast Marek Krajewski zadbał o oprawę fabularną tych mrożących krew w żyłach historii. Chwilami czyta się aż za dobrze i można zapomnieć, że są to autentyczne tragedie, prawdziwe ofiary i niewymyślona walka o sprawiedliwość w sali sądu.

Ręka wystająca z ziemi, na pierwszy rzut oka wyglądająca jak korzeń, wypatroszona kobieta zakopana w lesie, brutalnie zgwałcona nastolatka, zwłoki w stanie posuniętego rozkładu, w których czerpakiem szukano dowodu morderstwa oraz trup bez głowy - to tylko kilka przykładów wyjętych z opowieści lekarza. Czytelnik o wrażliwym żołądku i lirycznym usposobieniu raczej nie zachwyci się tą książką. Natomiast ci zaprawieni w kryminałach, pamiętający sprawy kryminalne sprzed lat, na pewno dotrą do końca i będą żałować, że opisano tylko dwanaście przypadków. Warto!

17:41, agnieszka_kalus , Czytam
Link Komentarze (4) »
niedziela, 10 maja 2015
Teoria niegrzecznej dziewczynki, Hubert Haddad

W.A.B., 2015

Liczba stron: 384

Autor sięgnął po autentyczną historię sióstr Fox, które odegrały ważną rolę w powstaniu i rozwoju spirytyzmu. Wiele lat po śmierci znaleziono dowód na autentyczność tego, co mówiły, a one same obrosły legendą. Obecnie znane są każdemu, kto interesuje się zjawiskami nadprzyrodzonymi.

W 1948 roku coś dziwnego zaczyna się dziać w zajmowanym przez rodzinę Foxów domu w Hydesville. Najmłodsza Kate twierdzi, że słyszy ducha. Z pomocą starszej siostry Margaret wchodzi z nim w kontakt i dowiaduje się, że jest to duch mężczyzny zamordowanego na terenie zajmowanej przez nich posiadłości. Sprawa staje się głośna w okolicy. Sąsiedzi, głęboko religijna społeczność kwakrów, najpierw ekscytują się sprawą nawiedzonego domu, lecz wkrótce odwracają się od Foxów i stają się otwarcie wrodzy. Siostry wraz z matką przeprowadzają się do starszej siostry Leah, która w nadprzyrodzonych zdolnościach Kate i Margaret widzi szansę na zrobienie kariery wśród wyższych sfer. Organizuje liczne pokazy spirytystyczne, za które pobiera opłaty. Siostry stają się sławne i bogate, lecz w przeciwieństwie do sprytnej najstarszej Leah, dwie młodsze nie potrafią korzystać ze swego powodzenia i szybko popadają w tarapaty - biedę i alkoholizm.

Hubert Haddad stworzył powieść opartą na powszechnie znanych faktach z życia sióstr, dodał kilka wątków pobocznych, podzielił opowieść na rozdziały, wprowadził kilka dodatkowych postaci i...  prawie wszystko zepsuł. Wiele wątków pozostawił niedomkniętych, nie widzę uzasadnienia dla wplecenia w tę historię opowieści o córce pastora. Fabuła jest poszarpana, chaotyczna, brak płynności sprawia, że czytelnik gubi się w tej historii. Sprawy, które wymagają szerszych wyjaśnień są traktowane pobieżnie. Irytuje też styl - rozbudowane opisy, nagromadzenie epitetów, metafor i rozbudowanych porównań. Oto przykład takiego "bełkotu":

"Naznaczone tajemniczością przestrzeni odmienionych inwersją światła - utajonego, a zarazem bardziej intensywnego - wiosenne wieczory miały w sobie ostrą świeżość pochodzącą od gwiazd."

Szkoda, że wykonanie tak mało udane, bo biografia sióstr Fox daje duże pole do popisu - zrobiły oszołamiającą jak na tamte czasy karierę, po czym same się pogrążyły, odwracając się od spirytyzmu i demaskując sztuczki wykorzystywane podczas seansów. Brakuje mi bardziej wnikliwego spojrzenia na związki z mężczyznami, ich wzajemne powiązania w późniejszym okresie, reakcje środowiska na ich wzlot i upadek. Zamiast tego "Teoria niegrzecznej dziewczynki" zawiera posiekane wycinki z biografii okraszone pseudolirycznymi opisami. Szkoda.

14:46, agnieszka_kalus , Czytam
Link Komentarze (3) »
piątek, 08 maja 2015
Bycie miłym to przekleństwo, Jacqui Marson

Muza SA, 2015

Liczba stron: 320

Wydawałoby się, że bycie miłym to nic złego. A jednak ci, którzy za bardzo starają się zadowolić innych, często potem czują się źle ze sobą. W obawie przed odrzuceniem, wyrzutami sumienia i dyskomfortem psychicznym odmawiają sobie prawa do wolnego czasu i niedoskonałości.

Jacqui Marson pracuje jako psycholog, ale zgodnie z powiedzeniem "szewc bez butów chodzi" sama miała spore problemy z asertywnością. Uświadomiła to sobie dopiero w chwili, gdy odkryła, że jest w stanie ignorować ból złamanej ręki, byle tylko nie sprawiać innym problemów, nie robić zamieszania na przyjęciu, nie zawieść koleżanki, z którą się umówiła. Gdy dotarło do niej, że jest zbyt miła, przez co odsuwa na bok swoje potrzeby, żeby zadowolić innych, postanowiła się zmienić. Zastosowała wobec siebie techniki opisane w tej książce i wykorzystywane później z powodzeniem podczas terapii pacjentów.

Autorka opisuje przypadki osób zmagających się z brakiem asertywności, próbuje dociec przyczyny problemów oraz proponuje ćwiczenia mające na celu powolne wycofywanie się z kłopotliwych zobowiązań i eliminacje niechcianych postaw. Znamienne jest to, że w większości przypadków przyczyna braku asertywności leży w dzieciństwie lub wczesnej młodości. Dzieci, które starały się zadowolić wymagających, wiecznie niezadowolonych rodziców, jako dorośli prawdopodobnie będą zachowywali się podobnie w pracy czy w związku partnerskim. Dominować będzie u nich potrzeba niewywoływania i łagodzenia konfliktów. Takie osoby na dalszy plan odsuwają własne potrzeby.

Człowiek miły bardzo łatwo może stać się ofiarą swoich zachowań. Narasta w nim frustracja, jest niezadowolony z pracy, związku. Czuje się wykorzystywany. Na początek najistotniejsze jest uświadomienie sobie swojego problemu, a następnie praca nad zmianą. Nie chodzi o to, by zmienić się w nieprzystępnego gbura, lecz o to, by umieć odmówić i nie czuć się z tym źle. Nie każdy musi od razu udawać się do psychologa. Ta książka może pomóc uświadomić sobie, że cierpimy na brak asertywności. Dzięki dokładnie opisanym ćwiczeniom, może również pomóc czytelnikowi nakreślić granice i wyrwać się z zamkniętego kręgu swoich ograniczeń. Przydatna lektura.

Tagi: poradnik
20:42, agnieszka_kalus , Czytam
Link Komentarze (4) »
Tagi
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...