Blog > Komentarze do wpisu
Zew lodu, Simone Moro

Agora, 2015

Liczba stron: 210 + fotografie

Simone Moro to jeden z najbardziej znanych himalaistów, prawdziwy niepokonany, który wie, że czasem trzeba się wycofać, by wygrać.

"Zew lodu" to wyjątkowa opowieść o zimowych wspinaczkach na najwyższe szczyty na ziemi, która powstała podczas jednej z takich ekstremalnych wypraw, w bazie pod Nanga Parbat. Simone Moro nie ukrywa, że szczegóły wielu wejść i zejść umykają z jego pamięci po latach, zlewają się w jedną całość, więc trudno mu odtworzyć wydarzenia godzina po godzinie. W związku z tym, nie opisywał całej swojej kariery himalaisty, lecz skupił się na tym, co obecnie jest dla niego najważniejsze - zdobywanie najwyższych szczytów w porze zimowej.

Cechą mistrzów jest to, że potrafią mówić o swoich porażkach bez zażenowania. Moro pisze: "Umiejętność rezygnacji nie jest cechą nieudaczników, tylko mistrzów - zarówno w Alpach, jak i w Himalajach, na ulicach czy w dyskotekach. Scenariusz mojego życia piszę sam, nie może on być kopią ani powtórzeniem życia innych osób." W górach konsekwencje niewycofania się we właściwym momencie są zazwyczaj tragiczne i dosięgają śmiałków prawie od razu. Moro wielokrotnie był świadkiem śmierci w górach, sam cudem wyszedł cało z lawiny na Annapurnie, w której zginęli członkowie jego wyprawy, w tym jego najbliższy przyjaciel Anatolij Bukriejew.

Simone Moro w swojej książce pozwala sobie na krytykę środowiska alpinistycznego. Pisze, że złośliwość jest nieodłączną jego cechą, jest "szeroko rozpowszechniona i częstsza niż w innych sportach i zawodach." W krytykę himalaistów włączają się również ci, którzy nie ruszają się z domów. W Internecie krążą krzywdzące opinie o tym, że nowoczesne technologie pomagają wspinaczom w zdobywaniu szczytów, tęskni się za pionierskimi, heroicznymi czasami, gdy człowiek był sam na sam z naturą. Moro twierdzi inaczej, czuć jego irytację, zniesmaczenie tym, o czym czyta na forach czy blogach osób, które wysokie góry znają tylko z telewizji. Na hejterskie zaczepki dotyczące m.in. korzystania z telefonów satelitarnych, odpowiada: "Wiem, że nieuniknioną ceną za rozgłos jest krytyka, ale zawsze się łudziłem, że będzie wyrażana w sposób dojrzały, obiektywny i logiczny. Tymczasem tak się nie dzieje i osoby te wolą tracić cenne minuty, godziny, a nawet całe dni swojego życia na pisanie totalnych bzdur, często podyktowanych czystą zazdrością i zawiścią. (...) Zupełnie jakby te plastikowe gadżety na baterie łagodziły mróz i czyniły wszelkie niebezpieczeństwa wirtualnymi."

Tego typu książki o przekraczaniu swoich ograniczeń, pokonywaniu niezliczonych niebezpieczeństw, odpowiedzialności za drugiego człowieka w najbardziej ekstremalnych warunkach, jakie można sobie wyobrazić, działają na czytelnika jak dawka adrenaliny. Dają motywację do działania, podbudowują wiarę w człowieka, ukazują jego wielkość oraz niedoskonałość. Książka "Zew lodu" z jednej strony, pokazuje człowieka mającego wielki szacunek do gór; z drugiej, himalaistę, który chce te góry pokonać, stanąć na ich wierzchołku i przez krótki moment poczuć się zwycięzcą, a przecież musi jeszcze zejść z góry, a to bywa trudniejsze niż wejście na wierzchołek.

piątek, 01 maja 2015, agnieszka_kalus
Tagi: dokumentalna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...