Blog > Komentarze do wpisu
Bycie miłym to przekleństwo, Jacqui Marson

Muza SA, 2015

Liczba stron: 320

Wydawałoby się, że bycie miłym to nic złego. A jednak ci, którzy za bardzo starają się zadowolić innych, często potem czują się źle ze sobą. W obawie przed odrzuceniem, wyrzutami sumienia i dyskomfortem psychicznym odmawiają sobie prawa do wolnego czasu i niedoskonałości.

Jacqui Marson pracuje jako psycholog, ale zgodnie z powiedzeniem "szewc bez butów chodzi" sama miała spore problemy z asertywnością. Uświadomiła to sobie dopiero w chwili, gdy odkryła, że jest w stanie ignorować ból złamanej ręki, byle tylko nie sprawiać innym problemów, nie robić zamieszania na przyjęciu, nie zawieść koleżanki, z którą się umówiła. Gdy dotarło do niej, że jest zbyt miła, przez co odsuwa na bok swoje potrzeby, żeby zadowolić innych, postanowiła się zmienić. Zastosowała wobec siebie techniki opisane w tej książce i wykorzystywane później z powodzeniem podczas terapii pacjentów.

Autorka opisuje przypadki osób zmagających się z brakiem asertywności, próbuje dociec przyczyny problemów oraz proponuje ćwiczenia mające na celu powolne wycofywanie się z kłopotliwych zobowiązań i eliminacje niechcianych postaw. Znamienne jest to, że w większości przypadków przyczyna braku asertywności leży w dzieciństwie lub wczesnej młodości. Dzieci, które starały się zadowolić wymagających, wiecznie niezadowolonych rodziców, jako dorośli prawdopodobnie będą zachowywali się podobnie w pracy czy w związku partnerskim. Dominować będzie u nich potrzeba niewywoływania i łagodzenia konfliktów. Takie osoby na dalszy plan odsuwają własne potrzeby.

Człowiek miły bardzo łatwo może stać się ofiarą swoich zachowań. Narasta w nim frustracja, jest niezadowolony z pracy, związku. Czuje się wykorzystywany. Na początek najistotniejsze jest uświadomienie sobie swojego problemu, a następnie praca nad zmianą. Nie chodzi o to, by zmienić się w nieprzystępnego gbura, lecz o to, by umieć odmówić i nie czuć się z tym źle. Nie każdy musi od razu udawać się do psychologa. Ta książka może pomóc uświadomić sobie, że cierpimy na brak asertywności. Dzięki dokładnie opisanym ćwiczeniom, może również pomóc czytelnikowi nakreślić granice i wyrwać się z zamkniętego kręgu swoich ograniczeń. Przydatna lektura.

piątek, 08 maja 2015, agnieszka_kalus
Tagi: poradnik

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Zaczytanydom, *.zambrow.net.pl
2015/05/09 07:52:28
Jestem bardzo ciekawa tej pozycji. Jest w moich planach czytelniczych, jak ją zdobędę :) Może nie jest u mnie tak tragicznie z asertywnością, ale wiem, że mam z tym problem i może ta lektura trochę mnie umocni w byciu asertywną.
-
2015/05/09 11:54:10
Tak samo jak Zaczytanydom jestem bardzo ciekawa tej pozycji. A dlatego, że poleca mi ją kolezanka, która ją ją przeczytała i mówi, że calkowicie po lekturze zmieniła nastawienie do pewnych rzeczy. A ja jestem ciekawa, czy naprawde treśc jest taka, że będzie w stanie wpłynąć na mnie az tak, że się w jakimś stopniu zmienię :)
-
2015/05/11 14:49:00
Witam bardzo zaciekawił mnie tytuł tej książki, a że często czytam książki i mam bardzo dużo pozycji jeszcze do przejrzenia. Jednak jak się już uporam z tymi wszystkimi pozycjami to na pewno sięgnę i po tą. Autora znam napisał kilka fajnych książek więc przynajmniej będę wiedział, na co się pisze.
-
2015/05/11 20:10:54
Chciałoby się napisać: "skąd ja to znam...". Niestety mam problem z asertywnością, a moja "dobroć" jest wykorzystywana bardzo często. O terapii w psychologa nigdy nie myślałem, ponieważ zawsze uważałem, że to taki błahy problem, żeby od razu iść do lekarza. Może pierwszym krokiem powinna być ta lektura...
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...