|
Blog > Komentarze do wpisu
Kot, Georges Simenon
PIW, 1976 Liczba stron: 143 Simenon bardziej znany jest ze swoich powieści kryminalnych z komisarzem Maigret. Niedawno przekonałam się, że równie dobrze pisze powieści psychologiczne. W bibliotece znalazłam "Kota" autorstwa tego autora, który utwierdził mnie w przekonaniu, że warto czytać starsze książki popularnych autorów, którzy nie dali zapędzić się do szufladki z przypisanym tylko jednym gatunkiem literackim. Powieść opowiada o małżeństwie - Emilu i Małgorzacie. Para ta pobrała się w mocno zaawansowanym wieku, po śmierci swoich małżonków. Małgorzata pochodzi z zamożnej, choć zubożałej rodziny. Jej przodkowie byli znani, a ulica na której mieszka nazwana jest jej panieńskim nazwiskiem. Stojące przy niej domy są jej własnością. Emil wywodzi się z rodziny robotniczej i do emerytury pracował w budownictwie. On potrafi cieszyć się życiem, ona wciąż narzeka i z nostalgią wspomina czasy świetności rodziny. Poznajemy ich gdy są już ludźmi po siedemdziesiątce. Stanowią niezwykłą parę. Mieszkają ze sobą, powtarzają codziennie dziesiątki rytuałów, spędzają obok siebie czas, a nawet śpią w jednej sypialni. Mimo tego zupełnie się do siebie nie odzywają. Prowadzą oddzielne gospodarstwa domowe - każde ma własny, zamykany na klucz kredens, w którym przechowuje produkty spożywcze. Tylko od czasu do czasu wymieniają złośliwe uwagi używając do tego kartki i ołówka. W ten sposób żyją już od kilku lat. Dlaczego? Co się stało? Poróżnił ich tytułowy kot. Nie będę jednak wchodzić w szczegóły konfliktu, bo niepotrzebnie przeszłabym do sedna całej sprawy. Na pewno zastanawiacie się dlaczego ta para wciąż ze sobą mieszka. W czasie lektury mnie też do głowy przychodziło to pytanie. Po wyeliminowaniu względów materialnych w zasadzie pozostaje niewiele opcji. Tę najważniejszą znajdziecie pod koniec powieści. Mam nadzieję, że zdołałam Was zachęcić do poszukania tej książki i zapoznania się z historią Emila, Małgorzaty i kota. Naprawdę warto!
Moja ocena: 4,5/6 Inne powieści autora: Psychologiczna - PARYSKI EKSPRES Kryminalne - SPRAWA SAINT FIACRE piątek, 02 marca 2012, dededan
TrackBack
Komentarze
tommyknocker
2012/03/02 18:29:27
A tej książki Simenona nie znam ! Dopisuję do listy :)
2012/03/02 23:02:20
Okładka raczej nie przywodzi na myśl powieści psychologicznej o parze w podeszłym wieku, poróżnionej przez kota.;) Ale ma w sobie coś.
Nigdy nie miałam nic do starszych książek - często można odnaleźć w nich to, czego nie odnajdziemy dziś - inny język, mentalność autora, niebanalne podejście do świata. Kryją w sobie nutkę tajemnicy. Często myśli się, jak długą podróż przebyła ta książka... Serdecznie pozdrawiam.;) 2012/03/08 20:27:40
Jeśli znajdę gdzieś "Kota",z pewnością przeczytam, zachęcona Twoją recenzją,
W zamian polecam "Wdowę Couderc", jeśli jeszcze nie czytałaś, a podoba Ci się niekryminalny Simenon. To coś z egzystencjalizmu, a Paul Theroux w przedmowie twierdzi, że książka przynajmniej dorównuje "Obcemu", tylko przepadła, bo Simenon miał opinię zbyt płodnego i poczytnego, żeby mógł napisać wartościową powieść. |
![]() Wypromuj również swoją stronę |