Blog > Komentarze do wpisu
Wyzwanie. Szczeniaki, Mario Vargas Llosa

Znak, 2011

Liczba stron: 144

Testosteron i macho. Te dwa słowa najtrafniej podsumowują treść opowiadań zaprezentowanych w tym zbiorze. Llosa prezentuje świat chłopców i mężczyzn, kobiety jeśli się pojawiają to tylko jako postacie drugoplanowe, choć często one są motorami działań facetów.

Autor portretuje uczniów, którzy próbują przeciwstawić się władzy dyrektora szkoły i wszczynają szeroko zakrojony bunt, który kończy się tak nagle jak się zaczął. W tytułowym opowiadaniu 'Szczeniaki' widzimy obraz dorastających chłopców, z których jeden a skutek wypadku do końca życia pozostanie na marginesie życia. Przed sobą i światem próbował będzie udowodnić swoją wartość podejmując się najbardziej szalonych prób.

Bohaterowie do ostatniej kropli krwi bronią honoru, swojego i swoich wybranek. Stąd też w opowiadaniach dużo przemocy, bójek, wymierzanej poza prawem sprawiedliwości. Męski świat macho tętni testosteronem i jest... odrażający. Pełen niepisanych zasad, w których miejscowi macho poruszają się jak ryby w wodzie.

Przeczytałam wszystkie opowiadania z zainteresowaniem, ale brakowało mi w nich ciepła tak dobrze mi znanego z innych książek Llosy. Mam świadomość, że ciepło to wynika z tematyki powieści, a jego brak czy niedostatek ze specyfiki opowiadań. Llosa w krótkiej formie nadal jest jednak charakterystyczny i rozpoznawalny. Bawi się słowem i stylem, co szczególnie widać w najdłuższym w tomie opowiadaniu pt: 'Szczeniaki'. I choć niektóre zawarte w książce opowiadania już prawie umknęły mi z pamięci, to 2 lub 3 pozostaną za mną na dłużej.

 

Moja ocena: 4/6

piątek, 26 sierpnia 2011, dededan

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/08/26 13:55:47
Nie czuję zainteresowania tą książką, dlatego tym razem sobie odpuszczę tę pozycje. Może inna przez ciebie recenzowana bardziej trafi w mój gust.
-
2011/08/26 16:59:26
Nie czytałam żadnej książki Llosy i powinno mi być wstyd. W końcu dostał Nobla i taki popularny się u nas zrobił. I jego książki wydali w takich ładnych okładkach. Tylko jakoś streszczenia fabuły na okładkach mało zachęcające do przeczytania.

Książka, o ktorej piszesz też raczej nie dla mnie. Bohaterami są mężczyźni i z Twojej recenzji wynika, że książka im właśnie najbardziej powinna się spodobać.

A czy jest jakaś jego ksiażka, którą mogłabyś polecić na początek? Taka najlepsza?
-
2011/08/26 18:59:49
Cyrysia, nic na siłę...
Felicja79, ja zaczęłam przygodę z Llosą długo przed założeniem bloga. Jako pierwsze czytałam Pantaleon i wizytanki oraz Ciotka Julia i skryba. I tę drugą (z wątkami autobiograficznymi) chyba najbardziej bym ci polecała. No a potem Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki...
-
2011/08/26 19:16:17
Bardzo dziękuję, spróbuję wypożyczyć i przeczytać :-)
-
2011/08/28 08:07:33
Niedawno czytałam pochwalę macochy i ani mnie nie zachwyciła, ani też jej lektura nie była specjalnie przykra, muszę więc jak najszybciej sięgnąć po coś jeszcze tego Pana.
Okładka "wyzwania" niesamowicie mi się podoba, ma w sobie to coś, chociaż równie dobrze mogłaby to być okładka "Podziemnego kręgu".
Pozdrawiam
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę