|
Blog > Komentarze do wpisu
Niepokorne. Kobiety, które zmieniały świat, Cristina de Stefano
Wydawnictwo Literackie, 2010 Liczba stron: 229 Niezwykle trudno mi napisać coś sensownego o tej książce jako, że rodzi ona we mnie bardzo ambiwalentne uczucia. Z jednej strony czytałam ją z dużym zaciekawieniem, pochłaniając kolejne noty biograficzne w szalonym tempie i odczytując na głos niektóre fragmenty. Bezpretensjonalny i klarowny styl pisania Cristiny De Stefano miał ogromny wpływ na tempo mojego czytania i na podtrzymywanie zainteresowania książką. Z drugiej strony zżymałam się na wątpliwą moralność wielu z opisywanych kobiet, które swoich "osiągnięć" dokonywały przetaczając się z jednego łóżka do drugiego. De Stefano pisze o kobietach, które zmieniały świat. Z tym, że brakuje dopisku, iż są to Amerykanki i że wszystkie z nich były aktywne w pierwszej połowie XX wieku. No i te ich zmiany w głównej mierze polegały na rozluźnianiu obyczajów, a dopiero potem na sukcesach w sferze artystycznej lub naukowej. Wcześniej znałam pobieżnie tylko kilka z nich, a lektura otworzyła mi oczy na trochę szerszy kontekst. Poetki, dekoratorki wnętrz, dziennikarki, pisarki, fotografki, modelki, aktorki, malarki - prawie wszystkie skandalistki. Wśród nich i taka, która niczego nie dokonała na arenie artystycznej i jak sama się przechwalała, nie przepracowała ani jednego dnia w życiu... Jej wkładem w zmianę świata był wygląd i dobre znajomości. I z powodu właśnie takich pań nieobdarzonych niczym poza urodą lub takich, które samym talentem do niczego nie doszły, a wywindowały ich odpowiednie koneksje, najczęściej zdobywane przez łóżko, książka wydała mi się smutna. Potwierdza tylko to, o czym doskonale wiemy z obserwacji świata wokół nas - sam talent rzadko się obroni. Z pozytywów - nabrałam ochoty, by bliżej zapoznać się z biografiami niektórych sportretowanych w książce pań. Najbardziej zainteresowały mnie fotografki oraz niektóre pisarki i poetki. Nazwiska odnotowałam i poszukam ich biografii i dzieł, by zaspokoić swoją ciekawość.
Moja ocena: 4/6 niedziela, 28 sierpnia 2011, dededan
TrackBack
Komentarze
cyrysia
2011/08/28 18:39:17
Choć rzadko czytam tego rodzaju literaturę, to jednak teraz się skuszę, gdyż zaciekawiła mnie twa recenzja.
2011/08/30 23:19:13
Sądząc z recenzji (nie tylko Twojej, gdzieś już natknęłam się na opinię o tej książce), powinna się ona nazywać "Amerykanki, które zmieniły Amerykę" ;)
|
![]() Wypromuj również swoją stronę |