|
Blog > Komentarze do wpisu
Kot Simona. Sam o sobie, Simon Tofield
WAB, 2010 Liczba stron: 240 Trudno w tym przypadku użyć słowa "przeczytałam". Książka to album obrazkowy, który w formie komiksów ukazuje perypetie kota Simona. Kot ten daje nieźle w kość swojemu właścielowi, który zaczyna przejawiać symptomy wycieńczenia, stanów lękowych i nerwowości. Kota natomiast niewiele obchodzi stan Simona. Czym zajmuje się ten gruby i wredny osobnik patrzący władczo z okładki? Większa część dnia kota składa się z prób zdobycia pożywienia, czyli przetrząsania szafek, polowania na ptaki w ogrodzie i wymyślania podstępów mających na celu namówienie ptaków, by wleciały prosto do jego rozwartej paszczy. Druga część dnia upływa na leniuchowaniu i psoceniu - szkody poczynione przez kota dotyczą potłuczonych ruchomych elementów wyposażenia, zadeptanych i zabłoconych nakryć, demolki w kuchni, polegającej na wytrzącaniu pokarmów sypkich z ich opakowań i rozszarpywaniu na strzępy tego, co się tylko da. Nielepiej kot zachowuje się w ogrodzie, choć tutaj bardziej widać jego nieporadność w porównaniu do ptaków, jeży i myszy, a szkody wydają się być mniej dotkliwe. Kot Simona do perfekcji opanował umiejętność wybielania się w oczach ludzi i oczerniania innych za popełnione przez siebie uchybienia. Jednym słowem, najczęsciej wszystko uchodzi mu na sucho. Mimo obrzydliwego charakteru, nieciekawego wyglądu i zmienności nastrojów, kot Simona da się lubić! Historyjki z jego udziałem śmieszą do łez, przemawiają do małych i do dużych i angażują czytelnika / oglądacza w stu procentach. Brawa dla Simona Tofielda za prostą kreskę, tysiące pomysłów oraz pasję z jaką tworzy kolejne historie o kocie.
Moja ocena: 6/6 środa, 20 kwietnia 2011, dededan
Tagi:
komiks
TrackBack
Komentarze
Gość: anilorak.sulak, static-78-8-76-62.ssp.dialog.net.pl
2011/04/20 19:40:15
Z dala z tą książką od Gieni, bo się jeszcze nauczy tych psot ;) póki co zdarza jej się wisieć na drzwiach udając małpę, ale nie jest to bardzo szkodliwe dla otoczenia ;)
2011/04/20 20:09:38
Kocham tego kociaka! Jest cudowny i rozbrajający. Wszyscy miłośnicy kotków dobrze wiedzą, że zachowanie kota Simona jest zgodne z rzeczywistym ich zachowaniem;)
2011/04/22 16:17:52
Kolmanka, zgadzam się w pełni! Np. Garfield jest w sporym stopniu "ludzki", a kot Simona jest prawdziwie koci.
Polecam także część drugą - "Za płotem". Druga książeczka nie składa się już z wielu krótkich historyjek, tylko prezentuje jedną, długą fabułę. Dużo mniej tam Simona, za to więcej kota. :-) 2011/04/23 00:42:25
Mhm, kot Simona to cudo, obie części. Dla kociarzy lektura obowiązkowa!
2012/01/01 18:07:50
Przyznać trzeba, że autor ma niesamowity dar obserwacji i świetnie przenosi kocie zachowania na papier.
Mam tylko nadzieję, że nie pójdzie w kierunku wspomnianego wcześniej Garfielda: ostatni świąteczny filmik - ten z indykiem i puszką "łiskacza" jakoś tak... Mieszane miałam odczucia, chociaż przyznaję, że paszcza mi się śmiała :) |
![]() Wypromuj również swoją stronę |