Blog > Komentarze do wpisu
Alicja po drugiej stronie lustra, Jerzy Szyłak & Jarosław Gach

Timof i Cisi Wspólnicy, 2008

Liczba stron: 48

Komiks jest wariacją na temat Alicji, która znajduje się po drugiej stronie lustra. Z tym, że Alicja w tym tomie jest seksowną młodą brunetką, która często pojawia się bez ubrania, opatulona tylko w rozchylający się prochowiec, tak jak ją widzimy na okładce.

Powiem tak, nie bardzo wiem o co w tym wszystkim chodzi, więc nie będę streszczała fabuły. Na poszczególnych stronach dzieje się bowiem wiele, Alicja gra w szachy, wygrywa rozgrywkę, a następnie wychodzi na powierzchnię aby powtórzyć te same ruchy, które wykonywała na szachownicy. Wciąż coś wybucha, strzela, pędzi, niszczy i demoluje poszczególne plansze komiksu. Alicja wychodzi cało z tego zamieszania i wypełnia tajemniczą misję. Oprócz postaci znanych z powieści Lewisa Carrolla, pojawiają się zwierzątka z Kubusia Puchatka oraz daleka krewna Królowej Śniegu.

Bardzo dynamiczne rysunki, atmosfera postindustrialna zmieszana z formułą baśniową nadają komiksowi charakteru, jednak nie ułatwiają zrozumienia. Odniosłam wrażenie, że zeszyt ten powstał ku uciesze autorów, z których jeden wymyślił postać współczesnej Alicji oraz jej przygody, a drugi lubi rysować dynamiczne i pełne ekspresji plansze. Mnie jednak brakowało typowej fabuły, odpowiedzi na pytania dlaczego? skąd? dokąd? Jestem trochę rozczarowana tym komiksem, bo oczekiwałam bardziej rozbudowanej i składnej opowieści.

środa, 27 kwietnia 2011, dededan

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/04/28 10:19:56
No, niestety - to jest największa słabość sztuki komiksowej w ogóle - scenariusze. To najsłabszy punkt, bo jednak niewiele jest wybitnych pozycji, a nawet wcale niezbyt dużo bardzo dobrych.
Rysunkowo często komiksy osiągają najwyższy poziom - nie tylko kunsztu, także artystyczny.
Tu, cóż - pan Szyłak ceniony jest za książki o komiksie. Tak polubił komiksy, że postanowił spróbować. :)
Ale może najpierw powinienem zajrzeć do tej książeczki. Choć mam przykre wrażenie, że ja ten komiks czytałem, tylko nic w pamięci po tym nie zostało... :(
To byłaby ciężka recenzja z mojej strony, ale muszę przejrzeć swoje zbiory, by ją potwierdzić. :)
-
2011/04/28 22:27:40
Komiksy, które czytałam w zeszłym roku były specjalnie dla mnie wybierane. Tak bardzo mi się spodobały, że postanowiłam sama sięgać po tę formę i sama wybierać sobie komiksowe lektury z tych nielicznych zgromadzonych w bibliotekach Raczyńskich. Niestety, jak widać słabo się jeszcze znam. A Twoja wiedza, Paniewu, bardzo mi imponuje!
-
2011/04/29 09:48:27
Hi, hi - to nie wiedza, tylko pasja od dzieciństwa. Ale kiedyś dziedzina, przez dostępność komiksów w Polsce, była bardzo wąska i łatwa do ogarnięcia. :-) Teraz wydaje się dużo i mało kogo chyba stać, by móc kupić wszystkie pozycje, a poza tym - tak jak w poprzednim komentarzu, jest prawdziwy zalew złych komiksów.
No i mamy teraz dodatkowo komiksy internetowe - ale to jest najczęściej twórczość zupełnie amatorska. No właśnie... :D

Pozdrawiam serdecznie!
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę