Blog > Komentarze do wpisu
Twarzyczka, Sophie Hannah

Gruner + Jahr Polska, 2009

Liczba stron: 393

Alice jest matką niemowlęcia, żoną oraz synową. Jej rodzice nie żyją, zatem Alice cieszy uwaga, jaką poświęca jej teściowa, która w sposób naturalny wydawaje rozkazy i układa życie innym. Młoda kobieta zdaje się nie zauważać, że Vivienne zawładnęła całym jej życiem. Sprawy nie ułatwia jej mąż David, który także jest pod pantoflem zamożnej i wpływowej matki. Cała rodzina mieszka razem w posiadłości Vivienne, a wraz z nimi kilkuletni syn Davida z pierwszego małżeństwa. Babka mu matkuje po tragicznej śmierci Laury, jego matki. Laura została zamordowana w trakcie rozwodu z Davidem, po jej śmierci syn został oddany na wychowanie ojcu, a de facto opiekę przejęła zaborcza babcia.

Alice, za namową Vivienne, wychodzi do klubu sportowego po raz pierwszy zostawiając dwutygodniową córeczkę pod opieką męża. Po powrocie do domu nie wierzy swoim oczom - w łóżeczku, w którym zostawiła śpiącą córeczkę zastaje inne niemowlę. Podnosi alarm, oskarża męża o nieuwagę, podczas której ktoś podmienił niemowlęta. David jest natomiast przekonany, iż dziecko jest ich córeczką. Alice jest niezłomna w swoim przekonaniu i intuicji. Zostaje wezwana policja. Przybywa inspektor o imieniu Simon, który również nie daje wiary zapewnieniom kobiety. Kto i po co miałby wymieniać niemowlęta? Przez kolejne dni Alice walczy o przekonanie wszystkich bliskich oraz policji do swoich racji. Przeżywa prawdziwy horror, nie tylko ze względu na niepewność o losy córeczki, ale przede wszystkich ze strony męża i teściowej. Policja rozpoczyna poszukiwania dopiero wtedy, gdy Alice znika z domu a wraz z nią malutka dziewczynka, nazywana przez wszystkich Twarzyczką.

Akcja przesuwa się w zawrotnym tempie. Chwilami bulwersuje czytelnika - na przykład wtedy, gdy Alice daje przykłady swojej naiwności i bezradności. Zatrważa, gdy dochodzi do domowych aktów przemocy. Irytuje, gdy akcja koncentruje się na wzajemnych, dodam, że damsko-męskich, relacjach pomiędzy policjantami prowadzącymi sprawę. Fascynuje wymyślną, ale prawdopodobną fabułą. Przyciąga wartką akcją. To druga książka Sophie Hannah, jaką udało mi się przeczytać i ponownie nie jestem w najmniejszym stopniu rozczarowana wykreowaną przez autorkę intrygą.

Recenzja powieści "Na ratunek".

 

Moja ocena: 5/6

niedziela, 28 listopada 2010, dededan

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/11/28 20:02:50
Czytałam "Twarzyczkę" i także mi się podobała. Muszę zapolować na inne książki tej autorki :)
-
2010/11/28 20:24:13
Powiem Ci... że mnie skusiłaś! :D opisu wynika, że to książka psychologiczno - kryminalna, a to lubię. Mknę czytać Twoją recenzję "Na ratunek" :)
-
2010/11/28 20:59:56
Bardzo lubię powieści Sophie Hannah, czytałam wszytskie ksiązki...oprócz właśnie tej, pierwszej z serii. I wcale nie rozumiem, dlaczego wciąż jeszcze czeka na mnie na półce! Może teraz nadeszła na nią pora? Hmmm.... Przy okazji polecam wszystkie dlasze książki autorki, jeśli jeszcze ich nie czytałaś.

Pozdrawiam ciepło z zimnego Londynu.
-
2010/11/29 10:16:30
Czekam właśnie aż z ebaya przyjdzie do mnie najnowsza książka Sophie Hannah - The room swept white - bo jestem wielbicielką jej kryminałów i pary detektywów :) Polecam bardzo "Druga połowa żyje dalej" :)
-
2010/11/29 13:06:04
Wydaje mi sie, że to twoje recenzje zachęciły mnie do lektury pani Hannah:).
-
2010/11/29 15:51:38
Dosiak, ja też chcę przeczytać inne jej książki.
Hiliko, cieszę się, że napisałam zachęcająco. Życzę fascynującej lektury :)
Dabarai, dziękuję za pozdrowienia, u nas też biało i zimno, Poznań zasypany. Twarzyczkę polecam, jako czytelniczka Hannah sama wiesz, że nie będziesz rozczarowana...
Ninetaj, dzięki za polecenie, przeszukam biblioteki. Tobie życzę przyjemnej lektury...
Izabellla_g, :-)))))
-
2010/11/29 21:05:36
okładka mnie przeraża:)
-
2010/11/29 21:50:02
Nieprawdaż, okładka okropna. Zdecydowanie wolę okładkę oryginału: img1.fantasticfiction.co.uk/images/n44/n223672.jpg
-
2010/11/29 21:52:18
Okładka jest "mocna"; niepokojąca xD''''''
-
2010/11/30 10:44:58
Będę ja miała na uwadze. Wg Twojej recenzji zapowiada sie ciekawie.
-
2010/12/01 18:06:17
Zostałam tak skutecznie zqachęcona do przeczytania tej książki, że już ja skończyłam i opisałam na blogu! Dzięki, bo gdyby nie ty, to dalej by biedna leżała na półce... :)
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę