Blog > Komentarze do wpisu
W świecie mułów nie ma regułów, Ogden Nash

Media Rodzina, 2007

Liczba stron: 166

Nazwisko Ogdena Nasha niewiele mi mówiło. Książka przyciągnęła mnie nazwiskiem tłumacza - Stanisława Barańczaka. Przekartkowałam tomik przy bibliotecznym regale, mój wzrok złapał kilka wersów i już wiedziałam, że książkę zabieram do domu, by w spokoju nacieszyć się satyrą i dowcipem w najlepszym wydaniu.

Na niespełna dwustu stronach znalazłam mnóstwo niezwykłych perełek językowych, gier słów, dowcipu, ironii, humoru. Niektóre z zawartych w książce utworów to zaledwie dwuwersy, jest też wiele takich, które zajmują dwie strony szczelnie wypełniając wersy od prawej do lewej. Autor zawiera w nich rozmaite refleksje, te dotyczące bycia rodzicem, gospodarzem i gościem przyjęcia, wyśmiewa typowe zachowania - zadęcie, sztywniactwo, gadulstwo. Obrywa się i zwierzętom, np:

"Żółw swym pancerzem się nie zraża/ i jakimś cudem się rozmnaża (...)"

lub mrówce: "Słynie z tego ta bestyja,/ Że się w pracy szybko zwija./ Co z tego? Zwijałby się każdy z nas,/ Gdyby we wnętrzu miał mrówczany kwas."

i ludziom: Skandynawom, Japończykom, ale najbardziej autor poużywał sobie na powściągliwych i nudnych Anglikach.

Ogromnie podobały mi się rozmaite wersje tłumaczeń niektórych krótkich wierszy. Barańczak pokazał całe mistrzostwo swojego warsztatu językowego. Aż nawet chwilami zastanawiałam się, czy tłumacz nie przerósł autora. Dla mnie mistrzostwo świata w zakresie rozrywki.

 

Moja ocena: 5/6

wtorek, 29 czerwca 2010, dededan

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/07/01 02:51:51
Swietna robota jeśli chodzi o layoutem!Od razu widać że praktycznie patrzysz na życie. Wydaje mi się uczciwość i szlachetność to Twoje znaki rozpoznawszeJak Ci się zachce przeprowadź dla odmiany rekonesans mojego bloga -- Zabawne Filmiki
do uslyszenia
-
2010/07/01 16:31:54
A jest ten o kaczce?

Ja wiersze Ogdena Nasha znałam do tej pory niemal wyłącznie dzięki "Fioletowej krowie" (też w wyborze Barańczaka), ale to antologia. Nie miałam pojęcia, że wyszedł ten zbiór, ale teraz jak wiem, to wędruje na szczyt listy zakupów, bo i Nasha i Barańczaka uwielbiam...

Pamiętam też jak Zbigniew Zamachowski na którymś Wrocławiu (PPA) śpiewał wiersz Nasha o początkujących pianistach. Muszę koniecznie mieć tę książkę! Dzięki za recenzję. :-)
-
2010/07/01 21:30:01
No tak, rozrosła mi się właśnie lista do kupienia.
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę