Blog > Komentarze do wpisu
Powieść dla kobiet, Michal Viewegh

Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2005

Liczba strona: 230

Po typowo męskiej powieści Pettersona sięgnęłam po książkę zgodnie z tytułem przeznaczoną dla kobiet, chociaż napisaną przez mężczyznę. I to mężczyznę, który zaimponował mi umiejętnością opisywania rzeczywistości oraz uczuć w niedawno czytanej i recenzowanej przeze mnie powieści autobiograficznej "Cudowne lata pod psem".

Tym razem Viewegh bierze na warsztat związki damsko-męskie. Główna bohaterka - Laura to dwudziestolatka pracująca w magazynie dla gospodyń domowych. Jest w związku z chłopakiem, który jest poczciwy, ale głupawy więc Laura szybko wykorzystuje okazję, by wymienić go na nowszy model. Z tym nowszym modelem to jednak nie do końca prawda, ponieważ Oliver jest od niej o dwadzieścia lat starszy. Większa część książki opowiada o związku tych dwojga, jednakże główną treścią książki jest pokazywanie rozmaitych kombinacji w związkach dwojga ludzi. I nie chodzi tu o kombinacje homoseksualne.

Matka Laury na przykład zawiodła się na Czechach - przede wszystkim zawiódł ją ojciec Laury, który ni z tego ni z owego umarł sobie osierocając dwunastoletnią córkę i żonę, która przez wiele kolejnych lat szczęścia w miłości będzie szukała daleko od Czech. Przyjaciółka Laury próbuje budować co chwilę nowe związki, które kończą się często o poranku następnego dnia.

Wszystkie te spostrzeżenia autor podaje z przymrużeniem oka i chociaż nie jest to nic odkrywczego, to dzięki męskiemu spojrzeniu autor wydaje się wnosić trochę świeżości do oklepanego tematu. Ani się spostrzegłam jak skończyłam czytać "Powieść dla kobiet" uprzyjemniając sobie nieliczne wolne chwile.

 

Moja ocena: 4/6

czwartek, 10 grudnia 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/12 11:18:38
Tytuł nie wydaje mi się nazbyt przekonywujący. Bo też nie wiem, czy to autor kieruje sam swój utwór do określonej grupy czytelników, czy jest to li tylko przewrotny zabieg mający na celu wzbudzić zainteresowanie potencjalnych nabywczyń.
Dzięki Twojej recenzji natomiast nabrałam przekonania, że po książkę warto jednak sięgnąć, ale nie nastawiając się na ambitne, trudne, problematyczne dzieło. I w przypływie chęci na pewno to uczynię.
-
2009/12/16 13:33:44
Michal Viewegh jest jednym z moich tegorocznych odkryć. Przeczytałam dwie jego książki i czuję, że ta również będzie mi się podobać. Pozdrawiam.
-
2010/07/14 23:10:59
właśnie skończyłam czytać :) ojeju, coraz bardziej lubię viewegha za ten dystans, humor i ironię. och och.
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...