Blog > Komentarze do wpisu
Echo winy, Charlotte Link

Wydawnictwo Sonia Draga, 2008

Liczba stron: 463

W pobliżu domku letniskowego Virginii i Fryderyka Quentinów dochodzi do tragicznego wypadku na morzu, podczas którego niemieccy turyści, Nathan i Livia Moore tracą jacht będący całym ich dobytkiem. Kierowana współczuciem Virginia proponuje nieznajomym gościnę w letnim domku do czasu rozwiązania sprawy. Fryderyk jest przeciwnikiem udzielania gościny praktycznie nieznajomym ludziom, obawia się przykrych konsekwencji tej propozycji. Przede wszystkim przestrzega żonę przed tym, iż trudno będzie im pozbyć się gości. Momentalnie także odczuwa niechęć do Nathana.

Nie trzeba długo czekać, by spełniły się przewidywania Fryderyka. Kilka tygodni po powrocie Quentinów z wakacji, Nathan przyjeżdża do ich domu. Zauroczona nim Virginia decyduje się przyjąć go pod dach wykorzystując fakt, iż w ciągu tygodnia jej mąż pracuje w oddalonym o wiele kilometrów Londynie. Mniej wiecej w tym samym czasie w mieście zaczyna dziać się coś bardzo złego. Ktoś uprowadza, gwałci i morduje małe dziewczynki. Virginia, podobnie jak inne matki, niepokoi się o bezpieczeństwo swojej siedmioletniej córki. Nie powstrzymuje jej to jednak przed zaangażowaniem się w romans i podjęciem wielu decyzji, które niebezpiecznie skomplikują jej życie.

Ten dość nietypowo napisany thriller pokazuje wydarzenia od strony osób w nie zaangażowanych. Policja pełni w powieści rolę drugoplanową. Tempo jest szybkie, przerywane z rzadka retrospekcją wydarzeń, które pozostawiły w Virginii tytułowe echo winy. Autorka mocno koncentruje się na analizie psychologicznej tej głównej bohaterki. Przedstawia ją w neutralnym świetle poświęcając sporo uwagi problemowi ponoszenia konsekwencji swoich czynów, wyrzutom sumienia i odpowiedzialności za innych.

Postać Virginii strasznie mnie drażniła. Im dalej czytałam, tym bardziej jej nie lubiłam, cała jej wrażliwość, rozmemłanie, naiwność granicząca z głupotą czyniły z bohaterki łatwą ofiarę. Jednocześnie jej egoizm, brak umiejętności przewidywania konsekwencji zdarzeń, raniły wszystkich dookoła. Podejrzewam, że autorka celowo wybrała tak irytującą bohaterkę, ponieważ to działa - im bardziej Virginia mnie wkurzała, tym szybciej i bardziej niecierpliwie czytałam, by w końcu dowiedzieć się co z nią dalej będzie i czy wreszcie się doigra. Ciekawa jestem czy inni czytelnicy odczuwali podobną niechęć do tej bohaterki. Mary, która pierwsza napisała o tej książce nic na ten temat nie wspomina.

Moja ocena: 5/6

niedziela, 25 października 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/10/25 13:03:34
jestem coraz bardziej ciekawa tej książki;
tylko czemu moja biblioteka jest tak słabo zaopatrzona?
-
2009/10/25 13:06:42
A ja ją dostałam bez kolejki w bibliotece. Mają na stanie jeszcze jakąś inną powieść tej autorki, ale nie wiem czy będzie na półce.
-
2009/10/25 14:26:26
Jak dla mnie brzmi super! Bardzo cieszę się, że mam na półce i coś mi się zdaje, że jak tylko wrócę do czytania kryminałów, to "Echo winy" będzie na początku listy ;):)
-
2009/10/25 15:45:14
cholera faktycznie nie wspomniałam.... ale przyznaje ze ta Virginia byla wkurwiajaca okrutnie - sorry.. wiele razy czytajac wzdychała "ło boże co za baba!!!"
-
2009/10/25 17:07:42
Net.a.a - koniecznie! Warto :)

Widzę, że masz podobne wrażenia po lekturze co ja :) Również dopiero co spłodziłam recenzję - zapraszam do zajrzenia :)
-
Gość: dziki dingo, *.dynamic.chello.pl
2011/02/15 01:23:05
ksiazka wkurzajaca, zachowania bohaterki totalnie nieracjonalne. caly czas mialem ochote powiedziec jej: kobieto, ogarnij sie i nie rob problemow tam gdzie ich nie ma. wiecej nie siegne po ksiazke tej autorki. gdyby nie chec dowiedzenia sie kto zabija male dziewczynki nawet bym tej ksiazki nie dokonczyl.
-
2011/08/12 14:45:26
mam 3 inne książki Link. Gdybyś chciała jakąś przeczytać, ćhętnie pożyczę i przeczytam potem recenzję :)
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...