Blog > Komentarze do wpisu
Trzeci klucz, Jo Nesbo

Druga część trylogii nie zawiodła moich nadziei rozbudzonych po lekturze pierwszej powieści z cyklu pt: "Czerwone gardło'. Poza tym wreszcie dostałam tak poszukiwaną przez siebie mocną męską powieść kryminalną.

Harry Hole, enfant terrible stołecznej policji w Oslo znowu znajduje się w samym centrum zagadki kryminalnej. Wciąż jednak nie może się pogodzić z niewyjaśnioną sprawą śmierci swojej byłej partnerki Ellen i najchętniej zajmowałby się badaniem tego przestępstwa. Jednak sprawa ta musi poczekać, ponieważ Harry zostaje przydzielony do innego śledztwa. Podczas napadu na bank złodziej zabija kasjerkę po czym, niezauważony przez nikogo, znika z łupem. Harry dostaje do pomocy początkującą policjantkę Beate obdarzoną rzadkim darem zapamiętywania ludzkich twarzy. We dwoje starają się dotrzeć do nieuchwytnego sprawcy.

Wszystko komplikuje się, gdy była kochanka Hole'a zostaje znaleziona martwa. Policja orzeka samobójstwo, lecz Hole przekonany jest, że Anna została zamordowana. Przy tym, ktoś usiłuje go wrobić w to zabójstwo wykorzystując fakt, ze Harry spędził z Anną ostatni wieczór przed jej śmiercią. Hole na własną rękę, nielegalnie i w tajemnicy przed zwierzchnikami próbuje odnaleźć mordercę.

Akcja pędzi na łeb na szyję, tylko po to, by kilka kartek dalej jeszcze trochę przyspieszyć. Dodatkowym bonusem jest fakt, że Harry to człowiek z krwi i kości, obdarzony wadami, niezbyt popularny, ale skuteczny policjant. We mnie wzbudza sympatię, nawet zastanawiam się czy nie sięgnąć od razu po trzecią część, aby jeszcze trochę z nim pobyć. Jedyne, co mnie w książce irytuje, a co jest celowym założeniem autora, to to, że czytelnik już od pierwszej części wie kto stoi za śmiercią partnerki Hole'a i nie może mu w żaden sposób pomóc, co więcej musi znosić arogancję mordercy. Pociesza mnie jednak to, że Harry zaczyna podejrzewać właściwego człowieka, ale wciąż nie ma dowodów jego winy.

Książkę gorąco polecam, przede wszystkim tym, którzy polubili Wallandera - Hole to policjant ulepiony z tej samej gliny.

 

Moja ocena: 5,5/6

piątek, 07 sierpnia 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/08/08 18:24:00
ten Nesbo juz chodzi za mną od dłuższego czasu. TEraz jest juz jakas nowa "Wybawiciel" chyba, ale musze zacząc od starszych pozycji. Moze znajde w bibliotece :)
-
2009/08/08 23:27:55
Tak, tak, Wybawiciel też już leży pod ręką :) Jeśli jeszcze nie czytałaś Nesbo, to najwyższy czas naprawić to zaniedbanie.
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...