Blog > Komentarze do wpisu
Sprężyna, Małgorzata Musierowicz

Osiemnasta część przygód sympatycznych Poznaniaków dostarczyła mi kilku godzin dobrej rozrywki. Co prawda nie śledziłam regularnie przygód rodziny Borejków i kilku tomów z serii po drodze nie przeczytałam, ale pamiętam rodzinkę na tyle dobrze, że bez problemów poradziłam sobie ze wszystkimi koligacjami.

Łusia, dziewięcioletnia córka Idy, chciałaby móc wpływać na losy ludzi i być sprężyną wydarzeń. Zaczyna swoją misję od cioci Gabrysi, namawiając ją do podróży. Gaba wyjeżdża do siostry na wieś, a cała wyprawa kończy się dość nieprzyjemnie. Łusia, zupełnie bezpodstawnie, czuje ciężar odpowiedzialności za przykre wydarzenia. Nieświadomie jednak staje się sprawczynią innego zdarzenia. Zdarzenia doniosłego i radosnego. Otóż, pomaga swojej dużo starszej kuzynce Laurze rozwiązać skomplikowany sercowy problem.

Książka ma jednak znacznie więcej wątków - chociażby opowiada o trudnej przyjaźni między Ignasiem i Józinkiem - kuzynami, których prawie wszystko różni, dużo uwagi poświęca się dziadkowi Ignacemu, który mimo zaawansowanego wieku wciąż jest kopalnią cytatów, a także dużym wsparciem w wychowaniu swoich wnuków.

Książka to ciepła opowieść o przyjaźni, miłości, sile rodziny. Spodoba się i nastolatkom i czytelniczkom dorosłym. Ja cenię klimat książek Musierowicz, lubię chodzić po Poznaniu i odnajdywać opisywane w Jeżycjadzie miejsca. Jedynym zgrzytem podczas lektury "Sprężyny" była dla mnie nowomowa Łusi. Dziewczynka wciąż miała problem z uściśleniem podmiotu w zdaniu. Zapewne miało być śmiesznie, ale w pewnym momencie zaczęło mnie to irytować.

 

Moja ocena: 5/6

piątek, 28 sierpnia 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/08/29 11:10:42
Nie mogę skojarzyć tego Dionizego?
Borejko był Ignacy, a kim jest Dionizy?
Bardzo dawno nie czytałam Musierowicz, a nowych części to już w ogóle. Wypadałoby nadrobić braki.
-
2009/08/29 16:50:20
Hahaha! Pisałam z pamięci, bo książkę już oddałam do biblioteki. Dzięki za zwrócenie uwagi, już poprawiam ;)
-
2009/08/29 18:27:36
Ha! ja zaczynam czytać Musierowicz od początku:) Mam z tego dziką przyjemność:)
-
2009/08/29 20:18:20
Swego czasu przeczytałam całą Jeżycadę (zatrzymałam się chyba na "Żabie") i większość mi się w sumie podobała. Mam swoje ulubione oczywiście ("Ida sierpniowa", albo "Pulpecja", albo jakaś inna, zależnie od nastroju), ale niestety od pewnego czasu zauważam, że kolejne części są coraz bardziej taśmowo pisane. Jednak nie da się napisać dwudziestu równie dobrych książek, niestety.
-
2009/08/29 20:22:56
Ja odświeżyłam sobie sporą część Jeżycjady po przeprowadzce do Poznania - jakieś 12 lat temu :)
-
2009/08/29 21:50:42
A ja chciałam w wakacje przeczytać całą Jeżycjadę, ale coś nie wyszło ;)
-
2009/08/31 14:07:56
ojej jak ja dawno nie czytałam Jeżycjady! :)
Kilka lat temu przeczytałam prawie całą serię ale teraz już niewiele pamiętam. Z wielką chęcią przypomnę sobie wszystko i przeczytam "Sprężynę".
Pozdrawiam
-
Gość: HEHE, *.xdsl.centertel.pl
2009/09/20 08:45:30
Ja calą Jeżycjadę przeczytalam od deski do deski, ale tez nie po kolei. Według mnie najciekawsze były: Kalamburka, Opium w rosole, Kłamczucha, Kwiat kalafiora...
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...