Blog > Komentarze do wpisu
Nie oglądaj się, Karin Fossum

Mała społeczność norweska opisana przez Fossum prezentuje się bardzo przekonywująco. Miejscowość, w której mają miejsce wydarzenia zrelacjonowane w książce niczym szczególnym nie wyróżnia się od innych zamkniętych małych społeczności. Ludzie znają się nawzajem, nic nie umknie uwadze sąsiadów, którzy pomagają sobie w potrzebie, a jednocześnie plotkują i obgadują wszystkich dookoła.

Jednego dnia ginie kilkuletnia dziewczynka, dzień później policja znajduje zwłoki nastoletniej Anny. Śledztwo w obu sprawach prowadzi doświadczony inspektor Konrad Sejer oraz jego młodszy pomocnik Skarre.

Policjanci muszą znaleźć odpowiedzi na pytania: Dlaczego Anna, o której wszyscy wypowiadają się w samych superlatywach musiała zginąć? Kto życzył jej śmierci? Jakie sekrety miała dziewczyna? Drobiazgowe śledztwo ujawni zadziwiające odpowiedzi na te pytania.

To pierwsza powieść Fossum, którą przeczytałam. Nie zostałam rzucona na kolana, ale rzeczywiście byłam zaintrygowana fabułą i trudno mi było oderwać się od książki. Na plus zaliczam jej to, że policjanci zaangażowani przy śledztwie nie opierali się na intuicji, przeczuciach, złych snach (to się czasem zdarza, gdy autorowi brakuje pomysłu na połączenie wątków). Norwedzy przede wszystkim rozmawiali z ludźmi i wyciągali z tych rozmów wnioski. Na minus muszę policzyć mało wiarygodne zamknięcie wątku chłopaka Annie - bez wchodzenia w szczegóły powiem tylko, że można przecież odzyskać dane skasowane z twardego dysku.

Na pewno jednak nie rozstanę się z twórczością Karin Fossum - wszystkie pozostałe wydane w Polsce książki czekają już na półce.

 

Moja ocena: 4,5/6

piątek, 21 sierpnia 2009, dededan
Tagi: kryminał

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/08/21 17:44:59
mam w planach tę książkę:)
-
2009/08/21 21:43:24
wlasnie dorwalam tą ksiazke, ale czytałam "Za podszeptem diabła" i baaaardzo mi sie podobała.. bardzo, zreszta pisalam cos tam o niej
-
Gość: Lilly_, *.ssp.dialog.net.pl
2010/05/07 21:42:13
Książka faktycznie nie powala na kolana, ale co do twojego zastrzeżenia, że dane można odzyskać, to oczywiście masz rację. Jednak akcja dzieje się w 1995r a jak pamiętam wtedy komputery nie były czymś codziennym, może to jest przyczyną takiego przedstawienia odzyskiwania danych
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...