Blog > Komentarze do wpisu
Czerwony rower, Antonina Kozłowska

Powrót do przeszłości. Bo ja też byłam nastolatką w szpetnych latach osiemdziesiątych. Słuchałam tych samych piosenek, jeździłam na rowerze, mieszkałam ni to na wsi ni to w mieście i też miałam dwie przyjaciółki. Czasem trzy. Żyłam podobnie jak opisane w książce dziewczyny: Beata, Karolina, Gośka. I czasem Aneta.

Każda z książkowych przyjaciółek jest inna, każda ma swoje sekrety, ale łączy je przyjaźń, wspólne terytorium i wspólne sekrety. Prym wiedzie Beata - najładniejsza, najbogatsza, najodważniejsza i najbardziej wyuzdana i bezwzględna. Karolina próbuje dorównać Beacie i stawia ją sobie za wzór, zazdrości powodzenia u chłopaków. W szczególności zaś zazdrości jej Krystiana. Gośka jest rozjemcą, swoim charakterem scala i spaja, wyrównuje, godzi, zabliźnia. Aneta odstaje od nich - wyglądem, pobożnością, zainteresowaniami.

Po latach dziewczyny będąc już po trzydziestce ponownie się spotykają. Tym razem bez Anety. Powodem zacieśnienia rozluźnionych już więzów przyjaźni jest ich sekret sprzed dwudziestu lat. Sekret ten ktoś chce ujawinić, aby dziewczynom zaszkodzić. Karolina, dziennikarka, postanawia wrócić do czasów dzieciństwa i przedstawić zawstydzającą historię taką, jaka była naprawdę. Grzebanie w przeszłości jest bolesne. Szczególnie dla osoby wrażliwej tak, jak Karolina, która jako dorosła osoba nazywa po imieniu uczucia, które targały Karoliną nastolatką.

Brawo za realizm. Pięknie odmalowane czasy różowego lakieru do paznokci, marmurkowych dżinsów i plakatów Limahla i Shakin' Stevensa. Czasów prywatek, pierwszych eksperymentów z papierosami, alkoholem i seksem. Czasów zamierzchłych, choć tak niedawnych. Brawo za umiejętność nazywania rzeczy po imieniu i obnażania nastolatkowej niedojrzałości, wulgarności, niepewności skrywanej za kłamstwami. To wszystko mnie, dziewczynę dojrzewającą u schyłku komunizmu skłoniło do refleksji i do zachwytu nad umiejętnościami pisarskimi Antoniny Kozłowskiej.

Rozczarował mnie nieco wątek związany z tajemnicą, którą dziewczyny skrzętnie skrywały - po kilkudziesięciu stronach wiedziałam już co mogło się stać, choć jeszcze nie wszystkie karty były wyłożone. Z drugiej strony, ciekawe było obserwowanie jak z prawdą radzą sobie bohaterki książki i jaką drogą do prawdy dochodzą.

Kolejna refleksja dosięgła mnie już po przeczytaniu tej książki. Ja idealnie wpasowałam się w doświadczenia tamtych czasów, ale czy powieść mogłaby swoją treścią zainteresować mężczyznę? Szczególnie takiego w moim wieku, który wówczas jeździł na motorynce, nosił kolorowe sznurowadła i wycierane dżinsy z bazaru. Jakby odnalazł się na stronach tej powieści? Ciekawa jestem, ciekawa...

 

Moja ocena: 5/6

niedziela, 12 lipca 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/13 00:07:48
Hm, jakbym czytała opis 'Kocham Paula McCartneya'. ;) Też przyjaciół, też te lata, też tajemnica i spotkanie po latach. Ale 'Kocham...' okazało się okropnym gniotem, nie polecam. ;)
-
2009/07/13 12:21:08
Nie czytałam książki, o której mówisz. Podczas czytania Czerwony rower kojarzył mi się z "Dziewczynami z Portofino" Plebanek i "O!Melba" Bąkiewicz. Ale obie te książki dobrze wspominam.
-
2009/07/13 22:04:45
Opis brzmi niezwykle ciekawie. Marmurki pamiętam i tureckie sweterki i różnice klasowe wyłażące spod mundurków. Jeśli będę miała okazję siegnę po tę pozycję :)
-
2009/07/14 14:52:59
Zwróciłam już jakiś czas temu uwagę na ten tytuł. Bibliotekarka przyparta do muru, powiedziała że jest jeszcze nieskatalogowany. Ja jednak podejrzewam że krąży między Paniami w bibliotece, które z rozrzewnieniem przenoszą się w lata 80-te. Jak oddadzą w ręce zwyczajnych czytelników z pewnością ją wypożyczę.
-
2009/07/14 20:30:22
Ledera, o, właśnie te różnice były ciekawe. W książce też jest co nieco o tych, których stać było na zakupy w Peweksie i tych, którzy zaopatrywali się na bazarze.
Martan07, rozbawiłaś mnie :) Już sobie wyobrażam te panie czytające poza kolejnością ;) Stanowczo jednak zachęcam Cię do wyszarpania im tej powieści dla siebie.
-
2009/07/29 15:10:28
Koniecznie muszę przeczytać! zachęciłaś mnie opisem
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...