Blog > Komentarze do wpisu
Jestem nudziarą, Monika Szwaja

Nie jestem zwolenniczką kobiecej lekkiej literatury nawet w wakacje. Tę pozycję chciałam przeczytać ze względu na zawód głównej bohaterki. Agata jest nauczycielką w liceum, a ja chciałam zobaczyć jak literatura traktuje nauczycielki i w jaki sposób przedstawia je rzeszy czytelniczek.

I to ja jestem nudziarą, bo nie dałam się porwać akcji powieści i zanalizowałam ją dogłębnie. Agata jest postacią, która upleciona została z cech znanych mi z innych książek autorki - Szwaja większość bohaterek obdarza podobnymi rysami charakteru. Zauważyłyście? Agata jest zatem chaotyczna, ma niewyparzony język, jest kochliwa jak nastolatka, naiwna, ma napady głupawki, a co najgorsze jest płytka - przy tym ocenia ludzi przez pryzmat numerologii i innych bzdur. Więc niedouczona chyba też skoro wierzy cyferkom. Przy tym ma dwie zupełnie nieprawdopodobnie stuknięte przyjaciółki.

Realia polskiej szkoły to mój drugi zarzut pod adresem pisarki - Agata drugiego września sprawdza sobie w dzienniku dane uczniów swoje wychowawczej klasy. Taaaa, ja się pytam kto jej te dane wprowadził. Sama powinna... Poza tym jako zupełnie początkujący nauczyciel jest nieomylna, błyskawicznie zdobywa zaufanie uczniów, oplata ich wręcz wokół palca. Już w październiku ma ich wszystkich w garści. Aha. Po prostu super. Rozśmieszała mnie a jednocześnie irytowała przeraźliwa naiwność bohaterki.

A akcja książki? Niewarta wzmianki. Agata na raz poznaje dwóch facetów - którego kocha, którego wybierze, jak im się ułoży to dalsza część książki. Wątek szkolny to głównie pasmo powodzeń. Trochę mieszają przyjaciółki, trochę zatwardziali w swoich konserwatywnych poglądach nauczyciele (Agata wygląda na najinteligentniejszą :) z grona pedagogicznego - jak licea zaczną wyglądać tak, jak w wizji autorki to czym prędzej zabierajcie swoje dzieci ze szkół).

Ja się nie zrelaksowałam. Nie lubię głupich książek. Nie lubię cukierkowych losów. Nie lubię naiwnych bohaterek. Nie lubię języka Szwai. Dość!

 

Moja ocena: 2/6

środa, 24 czerwca 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/06/24 22:34:59
Od razu przychodzi mi na myśl Grochola. Wszystko to do jednego wora.
-
2009/06/24 23:38:12
Mnie u tej pisarki razi nagminne zdrabnianie rzeczowników. Nie lubię takiego stylu, ale kilka ksiiążek przeczytałam przed spotkaniem autorskim z nią. Na spotkaniu była bardzo komunikatywna. świetnie radzi sobie z ludźmi, mówi ciekawie.
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...