Blog > Komentarze do wpisu
P.S. Kocham Cię, Cecelia Ahern

 

 

Holly jest młodą, bo zaledwie trzydziestoletnią wdową. Jej mąż Garry zmarł na skutek wyczerpującej choroby. Wiedząc, że umiera postanowił zostawić swojej żonie listę "spraw do załatwienia". Co miesięczne krótkie instrukcje są drogowskazami dla Holly w świecie bez Garrego - dotyczą najczęściej spraw błahych, ale pomagają czuć jego obecność i troskę oraz powoli wychodzić do świata.

Mimo tego, że Holly ma dwie świetne przyjaciółki od serca, kochających rodziców i rodzeństwo, często czuje się samotna, przygnębiona, nie potrafi cieszyć się z sukcesów swoich bliskich. W świecie gdzie każdy musi być albo kimś albo z kimś, bezrobotna Holly przeżywająca żałobę po mężu nie potrafi odnaleźć komfortowego miejsca dla siebie.

Te powyższe wywody nie przedstawiają książki takiej jaka ona jest, bo książka jest przede wszystkim zabawna, czasem słodko-gorzka, czasem rzewna (chwilami za bardzo). Wątek uczuciowy rozwija się w przewidywalnym kierunku. Przyjaciółki balują i często są w samym centrum szalonych wydarzeń. Rodzeństwo Holly stopniowo odkrywa się przed nią ze swoich grzeszków i tajemnic, wszyscy stają się sobie bliżsi pomagając siostrze przebrnąć przez najgorsze chwile.

Książką jest czytadłem na pewnym poziomie. Ma swoje dobre i złe strony. Dobre, to według mnie, komediowa strona książki oraz zakończenie, które rzeczywiście zaskakuje. Do złych zaliczam dość cukierkowe i mocno osłodzone losy Holly (a może tak jest, że jak już raz spotka nas ogromne nieszczęście, to wszystko inne zaczyna się świetnie układać, nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi?). Nie przekonało mnie też studium przypadku kobiety w żałobie, chwilami miałam wrażenie, że bohaterka za bardzo się nad sobą użala. Może jednak w tej ostatniej kwestii nie mam racji, bo każdy przeżywa inaczej.

 

Moja ocena: 4/6

piątek, 29 maja 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/05/29 20:50:51
O ile książki nie czytałem, to film mogę śmiało polecić :) Szczególnie na wieczór we dwoje.
-
2009/05/29 22:00:41
Nie oglądałam filmu ani nie czytałam książki. Po przeczytaniu Twojej recenzji utwierdziłam się w przekonaniu, iż jest to zdecydowanie literatura z gatunku tych pośrednich, ani cudowna, ani tragiczna. Może sięgnę po nią kiedyś, chociaż sobie nie obiecuję :)

Pozdrawiam.
-
2009/05/30 10:55:08
Mam w planach tę książkę i zdania nie zmienię. ; ) / Raija ; hiver.blog.onet.pl
-
Gość: amber2046, 91.193.160.*
2009/06/03 12:39:21
Bardzo podobnie odebrałam tą książkę i tak samo dałam jej sporego plusa za oryginalne zakończenie. Natomiast film, który obejrzałam jeszcze przed jej przeczytaniem, uważam za gorszy od książki. Pozdrawiam
-
2009/06/11 19:29:35
Czytałam tę książkę w tamtym roku i też miałam podobne odczucia. Śmiałam się i płakałam czytając ją (ale ja jestem beksa książkowo-filmowa, więc to też na pewno miało wpływ) :)

Natomiast jestem w stanie uwierzyć w rozpacz Holy - trzy lata temu miałam podobne studium na żywo, na bliskiej znajomej...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/14 00:16:38
bohaterka się za bardzo nad sobą użala? dziwne ja sądziłam, że jest dzielna, że tak szybko się pozbierała.
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2009/08/20 10:24:07
Przeczytałam książkę i oglądałam film ,książka bardzo była super a w film był też dobry ,polecam przeczytanie tej książki,jest dobra dla wszystkich i nastolatek i mężatek .
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...