Blog > Komentarze do wpisu
Balzakiana, Jacek Dehnel

 

 

Obawiałam się, że przez książkę nie przebrnę. Przede wszystkim w recenzjach stresowały mnie wzmianki o zawiłym języku "Balzakian". Taka trudna do przyjęcia maniera pisarska może skutecznie zniechęcić do czytania.

Rzeczywistość okazała się zgoła inna - język jest owszem bogaty, zdania długaśne, pełne dygresji, wtrąceń, dopowiedzeń, ale wcale nie trudne w odbiorze. Wręcz przeciwnie powiedziałabym smakowite i pełne.

Książka to zbiór czterech noweli - mini powieści. Autor z dużą przenikliwością szkicuje poszczególne postaci nadając im charakterystyczne cechy, sposób mówienia, sposób myślenia. Cechą wspólną dla każdej miniatury literackiej zawartej w zbiorze jest zapis losów opisywanych rodzin czasem nawet dwa pokolenia wstecz i doprowadzanie historii aż do momentu właściwej akcji. 

Wszystkie nowele są smutne mimo tego, że podszyte ironią, ciętym językiem, subtelnym nawiązaniem do współczesnych wyznaczników kiczu (pojawiające się magazyny Viva, Gala, seriale TV, opis nowobogackich rezydencji itp.) Wszyscy bohaterowie to ludzie poszukujący i tragiczni - uwikłani w okoliczności, które mimo blichtru nie zwiastują niczego dobrego. Czasem po prostu bohaterowie urodzeni zostali w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie, dlatego też łakną bliskości, normalności, familijności, takiej, jaka według nich miała miejsce w wieku dziewiętnastym. Mnie najbardziej zapadła w pamięć "Miłość korepetytora".

 

Moja ocena: 5/6

środa, 15 kwietnia 2009, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/04/16 10:52:11
Już od jakiegoś czasu krążę wokół Balzakiana. W przeciwieństwie do większości blogowych recenzji ,Lala bardzo mi się podobała. Możliwe że czas i miejsce w których czytałam tamtą powieść Dehnela miała na to wpływ. Tak więc podchodzę z pewną nieśmiałością do tego co nowe u tego pisarza, ale Twoja recenzja mnie napawa optymizmem.
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...