Blog > Komentarze do wpisu
Kosmetyka wroga, Amelie Nothomb

 

http://images.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/amelie-nothomb/kosmetyka-wroga/okladka-180.jpg

 

Podróżujący biznesmen Jerome Anguste zostaje w dość niemiły i obcesowy sposób nagabywany przez nieznajomego na lotnisku. Nieznajomy, który przedstawia się jako Textor Texel, z nieznanych powodów pragnie przedstawić mu swoje życie. Opowiada o wstydliwych i szokujących wydarzeniach ze swojej przeszłości, wyznaje między innymi, że dokonał gwałtu oraz przyczynił się do śmierci kolegi z klasy.

Książka to właściwie jeden długi dialog pomiędzy nieznajomymi. Początkowo biznesmen za wszeką cenę próbuje bronić się przed natręctwem obcego mężczyny. Stopniowo zostaje wciągnięty w dziwną grę, której finału nie był w stanie przewidzieć.

Cała akcja zamyka się w czasie 2-3 godzin i ma miejsce hali dla odlatujących na lotnisku. W książce nie znajdziemy opisów, napięcie budowane jest poprzez dialog. Zakończenie dla mnie nie było zupełnym zaskoczeniem, czegoś takiego właśnie spodziewałam się czytając.

Ta niewielka objętościowo książka jest na tyle wciągająca, że trudno ją odłożyć. Jednak daleko mi do wstrząsu, o jakim czytałam w innych recenzjach.

 

Moja ocena: 3,5/6

wtorek, 02 grudnia 2008, dededan
Tagi: obyczajowa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: polokokta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/11/15 21:27:54
a ja uwielbiam jej książki; faktycznie nie każda "zwala z nóg" ale... w każdej jest ten specyficzny klimat i chociaż nie ma wartkich akcji czyta się cudownie; taka pigułka relaksu
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...