Blog > Komentarze do wpisu
Podziemne rzeki Londynu - Christopher Fowler

Woda to stanowczo nie jest mój żywioł. A tu woda w rzece, woda pod ziemią i nieustanny deszcz. Typowo londyńska ponura aura zderza się z pogodnymi, zgryźliwymi i żywiołowymi (jak na swój wiek) detektywami - bohaterami powieści. Jak mam się odnaleźć w tej mieszance?

Rzeki wysuwają się w książce na pierwszy plan - poznajemy historię tych naziemnych i tych podziemnych. I mimo, że woda w nich płynie wartko, nie można powiedzieć, żeby i powieść czytała się równie gładko.

Z założenia jest to powieść detektywistyczna, zatem mamy dochodzenie w sprawie niewyjaśnionych przypadków śmierci na jednej z Londyńskich ulic. Równolegle detektywi zajmują się innym wątkiem - próbują wyjaśnić nietypowe zachowanie znajomego naukowca i dociec czego poszukuje w podziemnych rzekach na zlecenie osoby z półświatka.

Mamy tu także dwóch ekscentrycznych policjantów, którzy dawno przekroczyli wiek emerytalny i dla zabicia czasu i z braku innych przestępstw prowadzą prywatne śledztwo. Pomagają im równie nietuzinkowi współpracownicy z Wydziału Zbrodni Osobliwych oraz ich nie zawsze legalne metody działania.

Nie mogę powiedzieć, że powieść jest zła, bo szczególnie w drugiej jej części akcja się zagęszcza, tempo przyspiesza i czyta się znacznie przyjemniej. Najtrudniejsze w odbiorze były fragmenty dotyczące dawnych wierzeń i okultyzmu, tym bardzej, że ich znaczenie i powiązanie z głównym wątkiem jest dla mnie niejasne.

 

Moja ocena: 3,5/6

piątek, 28 listopada 2008, dededan

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
zBLOGowani.pl
Czytam, bo lubię

Wypromuj również swoją stronę Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...